Gojira to dziś jeden z najbardziej cenionych zespołów metalowych na świecie. Pochodzący z terenów Europy, dokładniej z Francji, zyskał także międzynarodową sławę i rozpoznawalność. Formacja od lat z powodzeniem koncertuje po świecie, również po terenie Ameryki Południowej, Środkowej czy w końcu w Stanach Zjednoczonych.
Nie inaczej rzecz się miała mieć latem tego roku. Już od jakiegoś czasu było wiadomo, że Gojira zagra w nadchodzących tygodniach kilka festiwalowych setów właśnie na terenie USA. Nieoczekiwanie przed pierwszym z zaplanowanych występów, który miał miejsce już wczoraj, tj. w czwartek 16 lipca, zespół wydał niezwykle zaskakujące oświadczenie, dotyczące jej wieloletniego perkusisty.
Dlaczego perkusista zespołu Gojira nie zagra z nią koncertów na terenie Stanów Zjednoczonych?
Tuż przed pokazem na wczorajszym Rock Fest, na kontach grupy na portalach społecznościowych pojawiło się oświadczenie, informujące o tym, że tak w tym, jak i najprawdopodobniej w kolejnych, które odbędą się w USA na scenie zabraknie jej perkusisty i współzałożyciela, Mario Duplantiera!
Jak wynika z treści oświadczenia, powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, iż muzyk zmaga się z "problemami imigracyjnymi", choć nie zostało doprecyzowane, o co dokładnie chodzi. Sęk w tym, że to one właśnie uniemożliwiły mu przylot do Stanów Zjednoczonych. Choć sam Duplantier i osoby z otoczenia formacji miały podejmować się wszelkich działań, aby znaleźć rozwiązanie, to ostatecznie się to nie udało.
Od razu wskazano, kto w takim razie zasiądzie za bębnami w trakcie wizyty grupy w Ameryce. Ta podziękowała za szybką odpowiedź na propozycję podjęcia współpracy Luigiemu Paraventiemu z kapeli Paleface Swiss. To z nim właśnie Gojira zagrała już w czwartek 16 lipca na Rock Fest. Na ten moment nie wiadomo, czy uda się coś zadziałać, aby Mario dołączył do swojej formacji na kolejne koncerty.