Gdy w 2023 roku światło dzienne ujrzał 24., a równocześnie pierwszy od aż 18 lat składający się wyłącznie z autorskiego materiału studyjny album The Rolling Stones, wielu i wiele potraktowało go wręcz jako możliwy ostatni w karierze zespołu. Tym większym zaskoczeniem dla części opinii publicznej były głosy, jakoby Mick Jagger, Keith Richards i Ronnie Wood dość szybko po wydaniu Hackney Diamonds zaczęli poczyniać pierwsze kroki w celu rozpoczęcia prac nad kolejną płytą.
Pogłoski na ten temat zaczęły nabierać na sile szczególnie w 2025 roku i były potwierdzane przez osoby z otoczenia Stonesów - w tym producenta Andrew Watta, który przyznał, że legendy ponownie z nim właśnie postanowili współpracować nad nowym materiałem.
Oficjalną zapowiedź 25. albumu The Rolling Stones dostaliśmy w maju tego roku. Od premiery Foreign Tongues dzielą nas już tylko godziny, w związku z czym w mijających dniach w różnych miejscach na świecie organizowane były przedpremierowe odsłuchy. Co ciekawe, na jednym z nich pojawili się przedstawiciele grupy we własnej osobie!
Niespodzianka dla fanów i fanek na odsłuchu nowej płyty The Rolling Stones!
Mowa o wydarzeniu, które miało miejsce w Londynie w St Clement Hotel w środę 8 lipca. To na nim właśnie, nieoczekiwanie, na scenę weszli Mick Jagger i Ronnie Wood w towarzystwie klawiszowca Matta Clifforda w rolach głównych! Panowie wykonali na żywo niewydany wciąż jeszcze oficjalnie utwór Ringing Hollow.
Zespół udostępnił nagranie tego momentu w swoich mediach społecznościowych, a fani i fanki w komentarzach nie kryją zachwytu, szczególnie nad wokalną formą, przypomnijmy, niemal 83-letniego Micka Jaggera. Część komentujących pisze także, iż liczy na to, że The Rolling Stones zdecydują się wyruszyć, jeśli nie w regularną, dużą trasę koncertową, to chociaż w takie mini tournée, w ramach którego zespół grałby tylko takie małe, klimatyczne koncerty w lokalnych pubach i knajpach.
Zobacz nagranie z występu-niespodzianki muzyków The Rolling Stones poniżej: