Megadeth - 5 ciekawostek o albumie "Peace Sells... but Who's Buying?" na 40-lecie | Jak dziś rockuje?

Druga płyta Megadeth, formacji założonej przez Dave’a Mustaine’a, który wcześniej został wyrzucony z Metalliki, nie tylko ugruntowała pozycję zespołu na rynku, ale stała się absolutnym pomnikiem w historii thrash metalu. Album "Peace Sells… but Who’s Buying?" właśnie kończy 40 lat!

Megadeth i historia albumu Peace Sells… but Who’s Buying? Mija 40 lat od jego premiery

Jeśli trzeba byłoby wskazać najlepszy rok w historii muzyki metalowej, to z pewnością wiele osób odpowiedziałoby, że na to miano zasługuje 1986. W marcu ukazał się Master of Puppets Metalliki, a w październiku Reign in Blood Slayera, dwa absolutne arcydzieła. Pomiędzy tymi albumami na rynku pojawił się jeszcze Peace Sells… but Who’s Buying?, przełomowy krążek dla Megadeth

Megadeth - najsłynniejsze numery legendy thrash metalu / Eska Rock

Kiedy muzycy przystępowali do prac nad drugim albumem, zespół nie był już anonimową grupą z Los Angeles. Miał na koncie debiutancki Killing Is My Business... and Business Is Good!, który miał swoją premierę w 1985 roku. Choć jego produkcja była daleka od efektu, który Dave Mustaine – wokalista i gitarzysta Megadeth – chciał osiągnąć, to całość narobiła trochę szumu w świecie ciężkich brzmień. Na Peace Sells… but Who’s Buying? pod tym kątem miało być o wiele lepiej.

Wytwórnia Combat Records zapewniła zespołowi budżet w wysokości 25 tys. dolarów na nagranie. Produkcją całości zajął się niezależny producent Randy Burns. –To był jedyny raz w całej mojej karierze, kiedy wszedłem do studia, usłyszałem zespół i pomyślałem: "Jasna cholera, to będzie hitowa płyta" – wspominał, po latach, w podcaście Disturbing the Priest. Kiedy doszło do spotkania, to muzycy mieli już praktycznie gotowy materiał na drugą płytę. Burns zdecydowanie był pod wrażeniem umiejętności członków Megadeth. –Nigdy wcześniej nie widziałem tak dobrze grającego zespołu – dodał producent w wywiadzie dla niemieckiego portalu Voices From The Darkside. Wówczas w formacji, oprócz Mustaine’a, grali także: basista David Ellefson, gitarzysta Chris Poland oraz perkusista Gar Samuelson

Trudne warunki

Z zewnątrz mogłoby się wydawać, że wszystko w Megadeth działało. Nic bardziej mylnego. Poland i Samuelson, muzycy wywodzący się ze środowiska jazzowego, zmagali się z uzależnieniem od heroiny, przez co często nie pojawiali się w studiu. Warunki lokalowe i finansowe zespołu były wówczas opłakane. Członkowie Megadeth koczowali w obskurnej sali prób w przemysłowej dzielnicy Vernon na południe od Los Angeles, zwanej potocznie The Loft. –Żyliśmy z dnia na dzień i w bardzo trudnych warunkach – wspomniał Mustaine, cytowany przez portal uDiscover Music. –Byliśmy bezdomni, głodni i zmęczeni osądzaniem

Gdy utwory zostały zarejestrowany w studiu Music Grinder w Hollywood, sytuacja Megadeth diametralnie się zmieniła. Potencjał płyty zauważył Tim Carr, łowca talentów z Capitol Records. Gigantyczny koncern wykupił prawa do nagrań od niezależnego wydawcy, zlecił nowy miks Paulowi Laniemu, a także przejął dystrybucję. Dzięki temu Peace Sells… but Who’s Buying? mógł dotrzeć do zdecydowanie szerszej publiczności. 

Przełomowy moment

Drugi album Megadeth ukazał się 25 września 1986 i katapultował grupę do pierwszej ligi metalu. Całość promował utwór tytułowy, do którego zespół nakręcił swój pierwszy teledysk. Numer, który okazał się sporym przebojem, był momentem przełomowym dla Dave’a Mustaine’a. –Kiedy pisałem tę piosenkę, wiedziałem tylko, że środkowa część jest pierwszą tak melodyjną rzeczą, jaką stworzyłem. Wszystko inne, co robiliśmy, było niezwykle agresywne. W przypadku "Peace Sells" tempo było wolniejsze, riff był wolniejszy, a do tego doszedł sarkazm w tekście. To był moment, w którym moja tożsamość jako lidera, wokalisty i tekściarza zaczęła nabierać dla mnie naprawdę wyraźnych kształtów – wyznał frontman Megadeth w wywiadzie przeprowadzonym w trakcie Mystic Festivalu w Gdańsku w 2026. 

Peace Sells... but Who's Buying? dotarł do 76. miejsca na amerykańskiej liście Billboardu, co zdecydowanie było sukcesem dla muzyków. Album utrzymał się w zestawieniu przez ponad 40 tygodni. Pokrył się też ostatecznie platyną w USA, co oznaczało przekroczenie miliona sprzedanych egzemplarzy. Druga płyta Megadeth, bez dwóch zdań, zapisała się złotymi zgłoskami w historii muzyki metalowej. –Niezależnie od tego, czy słuchałeś tego krążka po raz pierwszy w 1986 roku, czy słuchasz go po raz pierwszy dzisiaj lub posłuchasz jutro, "Peace Sells" to świetny album heavymetalowy. Nic dodać, nic ująć. Przetrwał próbę czasu. I tak już pozostanie – powiedział Lars Ulrich, perkusista Metalliki, cytowany w książeczce dołączonej do reedycji albumu z 2011. 

Jakie ciekawostki skrywa album Peace Sells... but Who's Buying? Tego dowiecie się z galerii, którą umieściliśmy na samej górze niniejszego artykułu. 

Poniżej przypominamy galerię zdjęciową z koncertu Megadeth na Mystic Festivalu w 2026: