16-letnia Brenda Ann Spencer i krwawy poniedziałek w San Diego
Tragedia rozegrała się rano 29 stycznia 1979 roku w San Diego w Kalifornii. Brenda Ann Spencer, mająca zaledwie 16 lat, zabarykadowała się w swoim domu, który znajdował się naprzeciwko szkoły podstawowej imienia Grovera Clevelanda. Uzbrojona w karabin Ruger 10/22 z celownikiem optycznym, oddała 36 strzałów w stronę dzieci i pracowników placówki czekających na otwarcie bramy. W wyniku ataku zginęły dwie dorosłe osoby, dyrektor Burton Wragg oraz woźny Mike Suchar, którzy próbowali chronić uczniów. Rannych zostało ośmioro dzieci oraz policjant przybyły na miejsce zdarzenia.
Najbardziej szokujący w całej sprawie okazał się motyw działania nastolatki, a właściwie jego brak. Podczas kilkugodzinnego oblężenia domu przez policję, z dziewczyną udało się skontaktować telefonicznie jednemu z lokalnych dziennikarzy. Zapytana o to, dlaczego zdecydowała się na tak okrutny krok, udzieliła odpowiedzi, która błyskawicznie obiegła światowe media i stała się ponurym symbolem bezsensownej przemocy.
I don't like Mondays. This livens up the day – stwierdziła Brenda Ann Spencer w rozmowie z dziennikarzem
Bob Geldof i tekst napisany pod wpływem depeszy
W momencie, gdy Ameryka żyła tragedią w San Diego, lider irlandzkiej kapeli The Boomtown Rats, Bob Geldof, przebywał w Atlancie. Muzyk udzielał wywiadu w studenckiej stacji radiowej, obok której stał dalekopis drukujący najświeższe wiadomości ze świata. W pewnej chwili Geldof zauważył wypluwany przez urządzenie raport o strzelaninie i przeczytał na głos słowa Brendy o tym, że po prostu nie lubi poniedziałków. Wstrząśnięty chłodem tej wypowiedzi, niemal natychmiast zaczął pisać tekst piosenki. Choć początkowo utwór miał być utrzymany w rytmie reggae, ostatecznie klawiszowiec Johnnie Fingers przerobił go na dramatyczną, fortepianową kompozycję, która nadała całości niemal teatralny charakter.
Amerykański bojkot i triumf na stadionie Wembley
Piosenka "I Don't Like Mondays" ukazała się w lipcu 1979 roku i z miejsca podbiła europejskie listy przebojów, spędzając cztery tygodnie na samym szczycie zestawienia w Wielkiej Brytanii. Jednak w Stanach Zjednoczonych sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Amerykańskie stacje radiowe, szczególnie te w Kalifornii, masowo odmawiały puszczania utworu. Rodzina Spencerów groziła procesami sądowymi, a opinia publiczna uznała, że piosenka gloryfikuje morderczynię i żeruje na świeżej traumie. Ostatecznie singiel dotarł zaledwie do 73. miejsca listy Billboardu, stając się ofiarą nieoficjalnej cenzury.
Mimo oporu w USA, kawałek przeszedł do historii rocka jako jeden z najważniejszych manifestów przeciwko przemocy. Najbardziej pamiętne wykonanie tego utworu miało miejsce w 1985 roku podczas legendarnego koncertu Live Aid na stadionie Wembley. Gdy Geldof wyśpiewał wers o tym, że dzisiejszą lekcją jest to, jak umierać, nagle zamilkł i podniósł zaciśniętą pięść w górę. Tłum liczący dziesiątki tysięcy ludzi odpowiedział ogłuszającym ryczącym aplauzem, a moment ten do dziś jest uznawany za jeden z najbardziej ikonicznych w historii muzyki na żywo.
Od "Jeremy" do "Pumped Up Kicks", czyli muzyczne echo tragedii
The Boomtown Rats przetrli szlak dla innych artystów, którzy w kolejnych dekadach mierzyli się z tematem szkolnych strzelanin w swojej twórczości. W latach 90. XX wieku światem wstrząsnął utwór "Jeremy" grupy Pearl Jam, opowiadający o nastolatku, który odebrał sobie życie na oczach całej klasy. Z kolei zespół Nightwish w piosence "The Kinslayer" odniósł się bezpośrednio do masakry w Columbine z 1999 roku, wykorzystując w tekście dialogi inspirowane tamtymi wydarzeniami.
W 2010 roku ogromną popularność zdobył utwór "Pumped Up Kicks" zespołu Foster the People. Podobnie jak w przypadku hitu Geldofa, muzycy zestawili bardzo lekką, wpadającą w ucho melodię z mrocznym tekstem opisującym myśli potencjalnego zamachowca. Pokazuje to, że zapoczątkowany pod koniec lat 70. trend komentowania brutalnej rzeczywistości przez rockmanów wciąż jest obecny i potrzebny jako forma społecznej refleksji. Brenda Ann Spencer do dziś przebywa w więzieniu, a jej prośby o przedterminowe zwolnienie są regularnie odrzucane przez sąd.