Gwiazdor disco polo jako Felicjan Andrzejczak! Występ z przebojem Budki Suflera zwyciężył odcinek programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo"

Tego po liderze zespołu Boys mało kto się spodziewał! Marcin Miller wygrał piąty odcinek programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, wcielając się w Felicjana Andrzejczaka z Budki Suflera. Znany z ogromnej scenicznej energii artysta tym razem musiał postawić na niemal całkowity bezruch, by wykonać legendarną balladę „Jolka, Jolka pamiętasz”. Występ tak bardzo poruszył jurorów, że wzruszona Małgorzata Walewska miała do niego tylko jedną, niezwykle wymowną uwagę.

Marcin Miller jako Felicjan Andrzejczak śpiewa na scenie. O triumfie w programie przeczytasz na EskaRock.
Autor: Polsat/ Materiały prasowe

Marcin Miller wygrał odcinek. Jurorka nie kryła wzruszenia

Piąty odcinek programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” należał do Marcina Millera. Lider zespołu Boys wcielił się w Felicjana Andrzejczaka i sięgnął po legendarny utwór Budki Suflera „Jolka, Jolka pamiętasz”. Choć artysta znany jest z ogromnej scenicznej energii, tym razem jego zadanie polegało na niemal całkowitym bezruchu. Występ wywołał ogromne emocje, zwłaszcza u Małgorzaty Walewskiej.

"Ja mam w zasadzie tylko jedną uwagę krytyczną do tego utworu. Mianowicie uważam, że się za szybko skończył" – zaczęła jurorka. "Chciałabym zwrócić państwa uwagę, a zwłaszcza młodszych słuchaczy na to, w jaki sposób ta piosenka opowiada historię. Jest tyle rzeczy zawartych w tym tekście i to są też rzeczy, które dotyczą życia naszego pokolenia. To, że ten samochód ledwo jechał, że nie było co do niego nalać. Miłość to było takie jedyne światełko i jedyna radość. Bardzo bym chciała zwrócić uwagę młodzieży na takie głębokie teksty. Wracajcie do tych starych piosenek, bo one niosą ze sobą dużo prawdy" – oceniła melancholijnie Małgorzata Walewska.

Twoja Twarz Brzmi Znajomo. Danzel śpiewa po polsku! Jako Ryszard Riedel z zespołu Dżem

Ida Nowakowska w męskiej roli. „Za dużo talentu z ciebie wyszło”

Tego wieczoru nie brakowało zaskakujących metamorfoz. Ida Nowakowska zaprezentowała na scenie przebój „Testosteron”, wcielając się w Kayah. Jak jej występ ocenił Piotr Gąsowski? Okazuje się, że jurora przytłoczyła… nadzwyczajna ekspresja gwiazdy. - To był fajny występ, świetny występ, natomiast o dziwo dla mnie było wszystkiego za dużo. Za dużo talentu z ciebie wyszło. Ty swoja nadekspresją troszeczkę odwróciłaś uwagę od treści. Natomiast głosowo na przykład – jeśli chodzi o podobieństwo – znakomity – stwierdził z uśmiechem Piotr Gąsowski. W męskim świecie odnalazła się też Ula Milewska, która jako Skolim zaśpiewała hit „Daj mi jedno słowo”. - Złapałaś ten ruch, ale jeśli chodzi o głos, to bardzo trudno jest naśladować mężczyznę, jak jest się kobietą. Natomiast cała postać po prostu Skolim, tak że brawo dla ciebie – doceniła Justyna Steczkowska.

Latynoskie rytmy i wielkie ballady

Wieczór otworzył występ Gabriela Fleszara, który jako David Hidalgo z Los Lobos rozgrzał publiczność „La Bambą”. - To jest taki numer, przy którym musi być kontakt z publicznością i musi ją porwać. To ci się udało. Super, że to twoja nowa strona. Tak pięknie zacząłeś dzisiejszy program i pokazałeś taki inny temperament – chwalił Stefano Terrazzino. W zupełnie inny klimat przeniósł widzów Marcin Maciejczak, który zmierzył się z balladą „All by Myself” Celine Dion. - Wiesz co Marcin, bardzo trudne zadanie, mega. To jest jednak głos potęga. Trudno przebić Celine. Natomiast czuć, że ty masz serce do śpiewania. To jest takie bardzo emocjonalne i naprawdę piękne. To wzruszyło mnie – podsumowała Justyna Steczkowska. Po raz kolejny w latynoskich rytmach zanurzył się Rafał Brzozowski. Tym razem wcielił się w Pitbulla i wykonał „Hotel Room Service”. - Ty się tutaj czujesz, jak ryba w wodzie, więc co ci będę gadał? Byłeś znakomity – powiedział krótko Piotr Gąsowski. Taneczne wyzwanie podjęła też Bryska, która jako Dua Lipa zaprezentowała choreografię do utworu „Dance The Night”. - Dla mnie to był najlepszy twój występ kobiecy. Miałaś w tym największy luz, ciało było bardzo zaangażowane, co było do tej postaci bardzo potrzebne i to ci się udało najbardziej – ocenił Stefano Terrazzino.

Niespodziewany gość na scenie. Ten duet przejdzie do historii

Prawdziwą eksplozję energii zapewniła na koniec Maria Sadowska. Wokalistka wcieliła się w Liroya i wykonała jego legendarny „Scyzoryk”. W pewnym momencie na scenie dołączył do niej sam autor przeboju, a ich wspólny występ porwał wszystkich. Zachwytu nie kryła Małgorzata Walewska. - Ja muszę powiedzieć, że największe wrażenie zrobiło na mnie, jak zaśpiewaliście razem. Szatkowaliście, jak zawodowy kucharz marchewkę. Poza tym mam tu komplement, myślę, że i dla pana signore Liroya i dla ciebie, Marysiu, imponujący oddech. W operze by się was nie powstydzili – oceniła jurorka. Ostatecznie zwycięzcą 5. odcinka został Marcin Miller. Czek na 15 tysięcy złotych przeznaczył na Stowarzyszenie Pomocy Humanitarnej im. Św. Łazarza w Ełku. Drugie miejsce zajął Gabriel Fleszar, który przekazał 5 tysięcy złotych Fundacji Puchaczówka.

Co wydarzy się w kolejnym odcinku „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”?

Losowanie postaci do 6. odcinka przyniosło sporo emocji. Uczestnicy programu zmierzą się z kolejnymi legendami sceny. Ula Milewska przeistoczy się w Kate Bush, Rafał Brzozowski w Katarzynę Nosowską, Ida Nowakowska w Barry'ego Gibba z Bee Gees, Marcin Maciejczak w Harry'ego Stylesa, Maria Sadowska w Katy Perry, a zwycięzca odcinka, Marcin Miller, w Toma Jonesa. Nie zabrakło też zwrotu akcji. Bryska skorzystała z prawa do kradzieży postaci i przejęła od Gabriela Fleszara Monikę Brodkę. Gabriel musiał losować ponownie i ostatecznie w kolejnym odcinku wcieli się w Hannę Banaszak.

Felicjan Andrzejczak na zawsze zapisał się w historii polskiej muzyki. Oto utwory, które tego dowodzą: