Który utwór Pink Floyd zasługuje na większą uwagę? Takie zdanie ma David Gilmour

2026-03-06 9:56

Pink Floyd to zdecydowanie przykład jednego z tych zespołów, które mogą się pochwalić naprawdę imponującą i mającą znaczenie po dziś dzień dyskografią. Formacja ma w swoim katalogu uznawane za legendarne tak albumy, jak i pojedyncze utwory. David Gilmour jest jednak zdania, że jest pewna kompozycja, która zasługuje na zdecydowanie większe uznanie.

Pink Floyd

i

Autor: Pink Floyd/ Materiały prasowe

Zespół Pink Floyd szybko, gdyż już rok po swoim powstaniu, zadebiutował wydawniczo. Debiutancki album grupy to słynne, w jakiś sposób definiujące dla rocka psychodelicznego The Piper at the Gates of Dawn z 1967 roku. Na tym etapie jej skład tworzyli Syd Barrett, Roger Waters, Nick Mason i Richard Wright, jednak jeszcze w tym samym roku kształt formacji zmienił się. Dosłownie wyrzucony z niej został jej... założyciel, Barrett, który na tym etapie miał już coraz większe problemy z uzależnieniem od środków psychoaktywnych i zdrowiem psychicznym.

Na jego miejsce do Pink Floyd dołączył wokalista i gitarzysta David Gilmour i to z nim w składzie zespół osiągnął swój szczyt. Ten przypadł na lata 70., kiedy to swoją premierę miały tak legendarne z obecnej perspektywy albumy, jak The Dark Side of the Moon, Wish You Were Here, Animals oraz The Wall. Niestety jednak, pod koniec lat 70. w Pink Floyd zaczęło się psuć, w efekcie czego w 1985 roku ze składu odszedł Roger Waters. Ostatni album grupy, nagrany z nim w roli basisty to The Final Cut z 1983 roku. 

Pink Floyd - 5 ciekawostek o albumie "The Wall"

Ten utwór Pink Floyd powinien zostać bardziej zauważony?

Nie da się ukryć, że następca słynnej rock opery The Wall nie cieszy się zbyt dużym uznaniem, tak wśród fanów i fanek zespołu, jak i ogółu opinii publicznej. The Final Cut to płyta z pewnością szczególna - nagrana bez Richarda Wrighta, którego ze składu wyrzucił Waters, postrzegana wręcz powszechnie jako jego pierwsze solowe wydawnictwo.

Zdaniem Davida Gilmoura jednak to właśnie z tym projektem związany jest utwór, któremu należy się zdecydowanie większe uznanie. Muzyk omówił ten temat już lata temu, konkretnie w 1993 roku w wywiadzie dla "Goldmine". Stwierdził on, że w jego opinii kojarzona także z filmem Ściana kompozycja When the Tigers Broke Free to naprawdę dobry materiał, który został potraktowany wręcz "po macoszemu", na co nie zasługuje. David pozwolił sobie jednak na przytyk w kierunku dawnego kolegi mówiąc, że nie umieściłby When the Tigers Broke Free na albumie z największymi przebojami Pink Floyd, ale zdecydowanie na taki krok powinien zdecydować się basista w przypadku solowej składanki tego typu.