Krzysztof "Grabaż" Grabowski (Pidżama Porno/Strachy na Lachy) jest mylony z muzykiem Dezertera! "Nieustannie, przez całe życie"

Być może nie każdy zda sobie sprawę z tego tak od razu, ale faktem jest, że w polskim muzycznym świecie istnieje nie jeden Krzysztof Grabowski, a dwóch! Co ciekawe, obaj zawitali już do talk show "Mellina" Eski ROCK! Teraz na kanapie u Marcina Mellera zasiadł Krzysztof "Grabaż" Grabowski z zespołów Pidżama Porno i Strachy na Lachy. Muzyk zdradził, czy jest mylony ze swoim kolegą po fachu.

Zespół Strachy na Lachy na mostku. Na miniaturze obok członkowie grupy Dezerter. O muzykach przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Krzysztof "Grabaż" Grabowski to dziś prawdziwa ikona polskiej muzyki świata ciężkich brzmień. Pierwsze kroki na scenie stawiał w latach 80., a głównym punktem zapalnym stał się dla niego słynny festiwal w Jarocinie. Zagrał na nim dwa lata później z kapelą Ręce do Góry, w końcu pięć lat później muzyk powołał do życia własny zespół, słynną Pidżamę Porno. Nie jest to jednak jedyna kultowa formacja, za którą stoi właśnie Grabaż. W 2002 roku utworzył on Strachy na Lachy i jako lider tej formacji otrzymał w 2005 roku nominację do Paszportu "Polityki" (nagrodę w kategorii "Muzyka popularna" za album Autor zgarnął dwa lata później).

Myśląc Grabaż każdemu z miejsca do głowy przyjdą właśnie te dwa zespoły. Faktem jednak jest, że na polskiej scenie ciężkich brzmień jest nie jeden, a aż dwóch Krzysztofów Grabowskich!

MELLINA - Grabaż

Dwie ikony polskiego rocka o tym samym imieniu i nazwisku!

Tym razem na kanapie u Marcina Mellera w talk show "Mellina" zasiadł właśnie Krzysztof "Grabaż" Grabowski. Prowadzący zagaił swojego gościa o to, że wie, że jest wielkim fanem zespołu Dezerter - którego perkusistą i w którym autorem tekstów jest... właśnie Krzysztof Grabowski, który także kilka tygodni temu gościł w "Mellinie".

Meller postanowił zapytać "Grabaża" o to, czy kiedykolwiek on i jego kolega po fachu zostali pomyleni. Okazuje się, że rzeczywiście było kilka takich sytuacji, w tym jedna z nich dotyczyła... gali rozdania Fryderyków! Muzyk zaznacza przy tym, że zupełnie go to nie dotyka i dodaje, że Dezerter miał kolosalny wpływ na jego karierę, a z Grabowskim prywatnie szczerze się lubią.

Nieustannie, przez całe życie. [...] Pamiętam, że jak pierwsze Fryderyki były, to mnie zaprosili, ale od następnej edycji już jego zapraszali. [...] Bardzo często nie do końca zorientowani dziennikarze, czemu się nie dziwię, bo to było dużo wcześniej, zanim zostałem “znany”, mówili”  “Chłopie, jaki ty masz power! Tutaj piszesz teksty, zupełnie inne teksty piszesz dla Dezertera i jeszcze grasz na bębnach!”. Ja mówię “No tak”. Chciałem sobie na czole napisać “Nie jestem z Dezertera”, ale zrezygnowałem z tego pomysłu. [...] My się dobrze dogadujemy. Mamy bardzo podobne spojrzenia na rzeczywistość, która nas otacza [...] - mówi muzyk w "Mellinie".

Gdzie są chłopcy z tamtych lat? Sprawdzamy jak potoczyły się losy gwiazd punka i rocka lat 80-tych i 90-tych: