"To najsłabsza płyta Aerosmith". Gitarzysta Joe Perry wskazał na krążek z lat 80.
Joe Perry to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych i najbardziej ikonicznych gitarzystów w historii muzyki rockowej. Muzyk amerykańskiej formacji Aerosmith stworzył z wokalistą Stevenem Tylerem duet znany jako "The Toxic Twins".
Grupa, przez te wszystkie lata, wypuściła łącznie piętnaście studyjnych albumów. Na prawie wszystkich z nich zagrał Perry. Jest więc on doskonałą osobą do analizy dyskografii Aerosmith. Która płyta, jego zdaniem, jest tą najlepszą, a która najsłabszą? Gitarzysta nie miał wątpliwości przy wskazaniu krążka, który uważa za największą porażkę w dorobku zespołu.
W rozmowie z magazynem Uncut powiedział, że na to miano zasługuje Done with Mirrors z 1985 roku. Na tym krążku znalazły się takie utwory jak m.in. Let The Music Do The Talking, My Fist Your Face czy Shela.
W tamtym okresie próbowaliśmy stworzyć album, który byłby trochę jak stare Aerosmith, a trochę jak to, dokąd chcieliśmy zmierzać. Tym piosenkom nie brakowało całkowicie inspiracji. Jednak mało co składało się tam w spójną całość. To nasz najsłabszy materiał – powiedział Perry.
Z kolei w rozmowie z Guitar World dodał: – Zawsze miałem poczucie, że ten album mógłby być lepszy, gdybyśmy nad nim jeszcze trochę popracowali. Albo gdybyśmy wszyscy weszli razem do reżyserki i powiedzieli: "Czujemy pewien dyskomfort w pracy z tobą", ale sam nie wiem… tak po prostu wyszło.
Perry miał na myśli producenta Teda Templemana, który wcześniej działał z Van Halen.
– Myślę, że musieliśmy nagrać tę płytę, żeby przejść do kolejnego etapu i naprawdę wyrwać się z naszego dotychczasowego sposobu pisania i nagrywania muzyki – podsumował gitarzysta Aerosmith dla portalu VM Music.
Nie tylko Perry nie jest fanem Done with Mirrors. Podczas występu w programie That Metal Show na antenie VH1, perkusista Joey Kramer przyznał, że również nie darzy sympatią krążka z 1985. – Myśmy go tak naprawdę nigdy nie dokończyli – dodał.