Ritchie Blackmore to bez wątpienia jeden z najważniejszych gitarzystów w historii muzyki. Sławę, rozpoznawalność i kolosalne uznanie zyskał już w latach 60., gdy był jeszcze częścią legendarnej formacji Deep Purple. Po ostatecznym odejściu z niej w 1993 roku muzyk powołał do życia grupę Blackmore's Night, częścią składu którego jest także jego żona Candice Night.
Blackmore będzie świętował w tym roku 81. urodziny. Niestety, nie jest już od jakiegoś czasu tajemnicą fakt, że muzyk nie jest w najlepszej kondycji zdrowotnej. Wielokrotnie już Night w licznym wywiadach wspominała, że jej mąż zmaga się z takimi przypadłościami, jak zapalenie stawów, dna moczanowa, ma on także problemy z plecami, odczuwa przy tym ból palców oraz stóp. Do tego wszystkiego w 2023 roku Blackmore przeszedł zawał, w efekcie którego wstawiono mu sześć stentów, czyli implantów, które służą stałemu utrzymaniu poszerzenia naczyń krwionośnych.
Pomimo tego wszystkiego jesienią 2025 roku muzyk wrócił na scenę i zdążył nawet zagrać kilka koncertów. Niestety jednak, w listopadzie wydał oświadczenie informujące o konieczności odwołania pozostałych zaplanowanych występów. Jak wtedy podano, powodem takiego stanu rzeczy są "kwestie medyczne" - nie zdradzono jednak żadnych szczegółów.
Co obecnie u Ritchiego Blackmore'a?
Od tamtej pory o gitarzyście jest stosunkowo cicho, teraz jednak ten stan rzeczy zmieniła jego żona. Candice Night udzieliła wywiadu dla Rock Star Interview Channel. W rozmowie artystka odrzuciła pojawiające się niekiedy oskarżenia, jakoby zamknęła ona Blackmore'a w domu niczym w klatce i w obawie o jego zdrowie zabraniała mu robić to, co kocha i sam chce robić, czyli występować na żywo.
Candice zaznacza, że Ritchie ma już niemal 81 lat i zmaga się z różnymi dolegliwościami typowymi dla tego wieku. Dodaje ona jednak, że muzyk ma się naprawdę dobrze i swobodnie żyje sobie w ich domu skupiając się na oglądaniu telewizji, zabawie z kotem, a niekiedy nawet ma on chwytać za gitarę.