Można powiedzieć - mamy to! Pod koniec lutego tego roku poznaliśmy listę nominowanych w ramach tegorocznej edycji do Rock & Roll Hall of Fame. Na tej znaleźli się tak dobrze nam znane ikony rocka i metalu, jak Iron Maiden, Billy Idol, Oasis, The Black Crowes, INXS czy Joy Division/New Order, jak i nazwiska spoza tego świata, by wspomnieć Shakirę czy Mariah Carey.
Uwagę fanów i fanek ciężkich brzmień zwróciła obecność wśród nominowanych oczywiście właśnie Iron Maiden. Przypominamy, że grupa, choć powstała ponad pięćdziesiąt lat temu, to swoją pierwszą szansę na stanie się częścią "hali sław" otrzymała dopiero w... 2021 roku! Nie udało się, tak samo, jak przy okazji nominacji dwa lata później. Nie jest jednak tajemnicą fakt, że Panowie mają dość obojętny, by nie rzec, że chłodny stosunek do całego Rock & Roll Hall of Fame.
Już przy okazji pominięcia jej w 2023 roku Bruce Dickinson w wywiadzie dla "The Telegraph" stwierdził, że nie ma parcia na bycie częścią "hall of fame", gdyż jest artystą wciąż żyjącym i działającym na rynku, do tego stwierdził, że organizacja zdaje się mieć pewien problem z muzyką metalową. Podobne zdanie w tym temacie ma Steve Harris, który w rozmowie z "Metal Hammer" dał do zrozumienia, że ma problem z tym, jak wygląda proces wybierania wyróżnionych przez Rock & Roll Hall of Fame. Co ciekawe, basista dodał też, że nie wie, jakby się zachował, gdyby Iron Maiden znaleźli się w tym gronie.
ZOBACZ TAKŻE: Muzycy Iron Maiden o Rock & Roll Hall of Fame
Menedżer Iron Maiden zareagował na wyróżnienie zespołu przez Rock & Roll Hall of Fame
Jak to jednak mówią, do trzech razy sztuka! To w ramach swojej trzeciej nominacji grupa została w końcu dostrzeżona przez "halę sław" - i to w okresie, gdy świętuje swoje pięćdziesięciolecie! Zadziało się tak pomimo tego, że "Żelazna Dziewica" nie radziła sobie najlepiej pod kątem głosowania fanów - muzycy zwyczajnie nie zachęcali ich do tego. O tym jednak, że formacja może w końcu trafić do Rock & Roll zaczęto mówić coraz głośniej, gdy okazało się, że organizacja po cichu poszerzyła grono członków Iron Maiden, którzy w przypadku wyróżnienia trafiliby do muzeum.
Iron Maiden trafiają więc w tym roku do Rock & Roll Hall of Fame! Jak poinformowała sama organizacja, w ramach tego do "hall of fame" włączeni zostaną: Blaze Bayley, Clive Burr, Paul Di'Anno, Bruce Dickinson, Janick Gers, Steve Harris, Nicko McBrain, Dave Murray, Adrian Smith oraz Dennis Stratton. Głos w związku z całą sytuacją zabrał w imieniu zespołu jego wieloletni menedżer, Rod Smallwood.
Za pośrednictwem kont grupy na portalach społecznościowych napisał on, że muzycy dziękują za wyróżnienie, zaznacza jednak, że takowe nigdy nie były dla nich kluczowe, gdyż zawsze na podium stawiali oni relacje z fanami. Nieco uderzając w całe Rock & Roll Hall of Fame Smallwood dodaje, że to stosowne, że Iron Maiden wyróżniono właśnie teraz, w momencie, gdy mija 50 lat od powstania zespołu. Menedżer dodaje, że grupa będzie się teraz dalej skupiać na koncertowaniu w ramach swojej "Run For Your Lives World Tour", a na koniec gratuluje pozostałym wyróżnionym.
Co ciekawe, w oświadczeniu Smallwood nie zdradził, czy zespół - bądź jego przedstawiciele - wezmą udział w uroczystej ceremonii. Ta odbędzie się 14 listopada w Peacock Theater w Los Angeles, transmisja z wydarzenia zaś zostanie udostępniona w kolejnym miesiącu, w Polsce chociażby za pośrednictwem platformy Disney+.