„Stairway to Heaven” było finałem hołdu dla Led Zeppelin
W 2012 roku Robert Plant, Jimmy Page i John Paul Jones znaleźli się wśród laureatów 35. Kennedy Center Honors w Waszyngtonie. Nagroda trafia do artystów szczególnie zasłużonych dla amerykańskiej kultury i sztuk performatywnych, dlatego gala miała rangę znacznie większą niż zwykły koncert poświęcony Led Zeppelin. Galę nagrano 2 grudnia, a stacja CBS pokazała ją amerykańskiej publiczności 26 grudnia. Część poświęconą Led Zeppelin otworzył Rob Mathes Band utworem „Moby Dick”. Następnie Lenny Kravitz wykonał „Whole Lotta Love”, Kid Rock połączył „Babe I’m Gonna Leave You” z „Ramble On”, a Foo Fighters zagrali „Black Dog” i „Rock and Roll”. Finał przypadł „Stairway to Heaven”, jednemu z najważniejszych i najbardziej osobistych utworów w dorobku Led Zeppelin.
Od gitary Nancy Wilson do finału z Jasonem Bonhamem
Wybór Heart do wykonania „Stairway to Heaven” nie był przypadkowy. Robert Plant i Jimmy Page poprosili Ann oraz Nancy Wilson o wykonanie jednego z najważniejszych utworów Led Zeppelin, choć według późniejszych relacji muzycy nie znali wszystkich szczegółów scenicznej niespodzianki. Dla sióstr Wilson był to występ pod ogromną presją, bo „Stairway to Heaven” wykonywały przed jego autorami oraz prezydentem Barackiem Obamą. Nancy Wilson wspominała później problemy z próbami, zmęczenie po podróży oraz zimno, które utrudniało jej grę na gitarze.
Interpretacja Heart rozpoczęła się od akustycznej gitary Nancy Wilson i wokalu Ann Wilson. W dalszej części aranżacja rosła wraz z zespołem instrumentalnym, smyczkami oraz sekcją dętą. Kulminacją było wejście chórów, które nadało finałowi utworu monumentalne brzmienie. Heart zachowały układ „Stairway to Heaven”, ale nie próbowały odtwarzać oryginalnego nagrania nuta po nucie.
Jason Bonham i chór w melonikach oddali hołd Johnowi Bonhamowi
Najważniejszy moment nadszedł, gdy za perkusją pojawił się Jason Bonham, syn Johna Bonhama. John Bonham zmarł w 1980 roku, a po jego śmierci Led Zeppelin zakończyli działalność. Obecność Jasona Bonhama miała też wymiar muzyczny, nie tylko symboliczny. W 2007 roku zagrał już z Plantem, Page’em i Jonesem na koncercie Led Zeppelin w londyńskiej O2 Arena, wydanym później jako „Celebration Day”.
Kamera pokazała też chór ubrany w meloniki, kojarzone z Johnem Bonhamem. Meloniki były nie tylko elementem scenicznej oprawy, lecz także wyraźnym odniesieniem do Johna Bonhama. W połączeniu z grą jego syna element ten nadał występowi osobisty wymiar. Nancy Wilson po latach wskazywała, że właśnie wejście Jasona i odniesienia do jego ojca najmocniej poruszyły Planta.
W finałowej części utworu Robert Plant ocierał łzy, a Jimmy Page i John Paul Jones reagowali uśmiechami i wyraźnym uznaniem. Po zakończeniu widownia wstała z miejsc, a trzej muzycy Led Zeppelin osobiście pogratulowali siostrom Wilson. Nancy Wilson wspominała, że Jimmy Page pochwalił jej grę na gitarze. Dla artystki wykonującej partię skomponowaną przez Page’a był to szczególnie ważny gest. Plant miał później powiedzieć, że Heart nie „zniszczyły” utworu, którego zwykle nie lubił słuchać w cudzych interpretacjach. Nagranie szybko zdobyło miliony odsłon, a sukces finału doprowadził później do współpracy Heart z Jasonem Bonhamem przy koncertowym hołdzie dla Led Zeppelin. Wykonanie „Stairway to Heaven” z Kennedy Center Honors do dziś uchodzi za jeden z najbardziej pamiętnych hołdów złożonych Led Zeppelin.