Grzegorz Kupczyk uderza na swoje 45-lecie. Legendarny wokalista nie bierze jeńców w kawałku "Naznaczony"

"Nie bierzemy jeńców!" – takimi słowami Grzegorz Kupczyk zapowiada swoje najnowsze muzyczne uderzenie. Legendarny wokalista, który w 2026 roku będzie świętował imponujące 45-lecie działalności, szykuje się do premiery solowego albumu „Aperitif”. Jak sam podkreśla, promujący go singiel „Naznaczony” ma być najmocniejszym utworem na płycie i przypomnieć wszystkim, że artysta „nie zapomniał, kim jest i skąd się wywodzi”.

Czterech muzyków w ciemnych strojach pozuje do zdjęcia. O nowym albumie Grzegorza Kupczyka przeczytasz na EskaRock.
Autor: Krzysztof Tlen/ Materiały prasowe

Grzegorz Kupczyk zapowiada mocne uderzenie. „Nie bierzemy jeńców!”

Grzegorz Kupczyk szykuje prawdziwą gratkę dla swoich fanów i otwiera nowy rozdział w swojej karierze. Artysta zaprezentował właśnie drugi singiel zatytułowany „Naznaczony”, który promuje jego najnowszy solowy album „Aperitif”. Jak sam podkreśla, to celowe i bezkompromisowe podsumowanie całej płyty, która ukaże się już 9 października 2026 roku.

Wokalista nie ukrywa, że nowy utwór to potężna dawka energii, która ma przypomnieć słuchaczom o jego rockowych korzeniach. Jego zapowiedź brzmi jak obietnica mocnego, muzycznego uderzenia.

SHORT 1 ESKA ROCK KMŻ KUPCZYK

„Kupczyk nie zapomniał, kim jest”

Nowy singiel to, według samego artysty, najmocniejszy punkt nadchodzącego albumu. Wokalista wprost mówi o intencjach, jakie stały za tą kompozycją. „Utwór »Naznaczony« to chyba najmocniejszy utwór na płycie, nagrany celowo i zaaranżowany właśnie w taki sposób, aby fani wiedzieli, że Kupczyk nie zapomniał, kim jest i skąd się wywodzi” – wyjaśnia.

Artysta dodaje, że umieszczenie tego kawałka na końcu płyty było celowym zabiegiem. „Jest bezprecedensowe, nie bierzemy jeńców. Jest po prostu czad” – mówi Grzegorz Kupczyk. Jak podkreśla, to jedna z jego ulubionych piosenek na płycie, która ma dać fanom „porządny zastrzyk adrenaliny”.

Kompozycja jest dziełem Pawła Oziabły, a tekst napisał Tomek Staszczyk. Do piosenki powstał także teledysk, za którego produkcję i montaż odpowiadał Paweł Oziabło.

Nowa muzyka w wyjątkowym roku

Premiera nowego materiału zbiega się z niezwykle ważnym momentem w karierze Grzegorza Kupczyka. W 2026 roku artysta świętuje imponujące 45-lecie działalności artystycznej, a solowy album „Aperitif” staje się symbolicznym otwarciem kolejnego etapu na jego muzycznej drodze.

To dowód na to, że mimo upływu lat wokalista nie zwalnia tempa i wciąż ma wiele do zaoferowania swoim słuchaczom.

Ikona sceny z państwowymi odznaczeniami

Grzegorz Kupczyk to postać, której fanom ciężkiego grania w Polsce przedstawiać nie trzeba. Przez lata był wokalistą legendarnej grupy TURBO, a od 1989 roku do dziś stoi na czele formacji CETI. W międzyczasie był także związany z zespołem Non Iron.

Jego wkład w kulturę narodową został wielokrotnie doceniony. W 2012 roku, jako pierwszy z prekursorów ciężkiego brzmienia w Polsce, został uhonorowany przez Prezydenta RP ZŁOTYM KRZYŻEM ZASŁUGI. W 2025 roku otrzymał brązowy medal GLORIA ARTIS przyznany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Artysta ma na koncie również statuetkę WODNIK za wybitne osiągnięcia artystyczne na terenie Wielkopolski.