Mógł być gitarzystą Ozzy’ego Osbourne’a. Nuno Bettencourt po latach to ujawnił
Nuno Bettencourt to amerykański muzyk, który jest uważany za jednego z największych wirtuozów gitary w historii rocka. Największą sławę zdobył jako członek zespołu Extreme, z którym odnosił olbrzymie sukcesy na przełomie lat 80. i 90. Grupa, z przerwami, istnieje do dziś, a w 2023, po piętnastu latach przerwy, wydała kolejny studyjny album.
Gitarzysta, co ciekawe, mógł w przeszłości grać także u boku... Ozzy'ego Osbourne'a. Wirtuoz, we wpisie w mediach społecznościowych, przyznał otwarcie, że bardzo żałuje, że nie skorzystał z propozycji od Księcia Ciemności.
Osbourne skontaktował się z Bettencourtem w 1995. Gitarzysta jednak zdecydował się w pełni skupić się na Extreme. Co ciekawe, grupa zawiesiła działalność rok później i powróciła na rynek w 2004.
Miałem niesamowicie błogosławioną karierę. Były wzloty i upadki. Ale niczego nie żałuję… z wyjątkiem jednej rzeczy. Tego, że odmówiłem Ozzy’emu, kiedy w 1995 roku zaproponował mi, żebym został jego gitarzystą. Będąc nastolatkiem, marzyłem o tym, by u niego grać. Wiem, dlaczego wtedy odmówiłem – Extreme działało na pełnych obrotach. ALE… naprawdę tego żałuję… bo nigdy nie przestałem fantazjować o tej niesamowitej muzyce i płytach, które moglibyśmy razem stworzyć. [...] Samo to, że w ogóle do mnie przyszedł z taką propozycją, to bez wątpienia jeden z największych honorów w moim życiu. Szalone i nieosiągalne marzenie z dzieciństwa, które się spełniło. Gdybym tylko... niech to szlag. Dzięki Ozzy, że uwierzyłeś we mnie na tyle, by widzieć we mnie partnera dla swojej genialnej wizji – napisał na Instagramie.
Gitarzysta wspomniany post dodał w związku z pierwszą rocznicą śmierci Księcia Ciemności. Wokalista zmarł 22 lipca 2025 w wieku 76 lat. Kilkanaście dni wcześniej pożegnał się ze sceną w ramach wyjątkowego wydarzenia Back to the Beginning, które odbyło się na stadionie Villa Park w Birmingham. Wziął w nim też udział m.in. Bettencourt.
Nowy album Extreme jest już na horyzoncie
Wygląda na to, że niebawem na rynku ukaże się kolejne studyjne wydawnictwo od Extreme. Płyta, według zapowiedzi, ma pojawić się na półkach sklepowych jeszcze przed końcem 2026 roku. – Rzadko się czymś tak jaram i nie lubię się chwalić, ale po prostu nie mogę się doczekać, aż usłyszycie ten album. Zrobiliśmy coś znacznie lepszego niż na ostatniej płycie. Po prostu złamaliśmy cholerny kod! Zajęło nam to 40 lat, ale się udało – wyjaśnił Bettencourt w podcaście The Mistress Carrie.