Gene Simmons - „Rock nic nie znaczy - teraz rządzi Taylor Swift”. Ma rację?

i

Autor: NDZ/STAR MAX/IPx/Associated Press/East News/Materiały prasowe Gene Simmons ostro o muzyce rockowej. Muzyk Kiss jest fanem Taylor Swift

rockowe newsy

Gene Simmons - „Rock nic nie znaczy - teraz rządzi Taylor Swift”. Ma rację?

2024-06-14 12:46

Gene Simmons nie ustaje w swojej tyradzie przeciwko muzyce rockowej. Basista i założyciel Kiss, mimo upływu dziesięciu lat, nie zmienił zdania i wciąż uważa, że rock się skończył, a teraz twierdzi też, że brzmienie to obecnie nic już zupełnie nie znaczy. Do tego wszystkiego Simmons otwarcie określił się jako fan Taylor Swift.

Już dziesięć lat mija od momentu, gdy w świecie ciężkich brzmień miała miejsce spora burza. Gene Simmons udzielił wywiadu dla "Esquire", w którym otwarcie stwierdził, że "rock umarł". Jego słowa rozbudziły ogromną dyskusję, w której część komentujących oczywiście podzielała zdanie basisty, inny uważali, że ten bredzi, a jeszcze inni próbowali studzić nastroje mówiąc, że rock już nie raz, nie dwa był uśmiercany, a mimo to wciąż powstają nowe zespoły, którym udaje się osiągnąć naprawdę spory sukces na świecie.

Po upływie dekady Gene dał jednak do zrozumienia, że zdania nie zmienił, a w rozmowie z "Rockast" powiedział, że to wciąż jest tak, że wykonawcy i wykonawczynie nie mogą w pełni poświęcić się muzyce i dzielą swoją codzienność między granie, a normalną pracę, co uniemożliwia, według niego, stanie się gwiazdą rocka z prawdziwego zdarzenia. Teraz założyciel Kiss po raz kolejny udowodnił, że jego zdanie na temat muzyki gitarowej nie uległo zmianie.

Kiss - największe przeboje legendy rocka

Gene Simmons znowu krytykuje rocka i ogłasza: "Jestem fanem Taylor Swift"

Tym razem w rozmowie z "Page Six" Gene stwierdził, że w rocku nie dzieje się już zupełnie nic ekscytującego, a na scenie brak, chociażby namiastek, takich gigantów, jak Led Zeppelin, The Beatles, Prince, The Rolling Stones, Elvis Presley, Deep Purple, Pink Floyd, David Bowie - wymienił nawet Madonnę!

Basista jest zdania, że dziś największą światową gwiazdą pozostaje Taylor Swift, która, jego zdaniem, zupełnie zdominowała współczesną scenę muzyczną. Sam Simmons otwarcie wyznał w rozmowie, że sam jest dużym fanem amerykańskiej wokalistki, dzieląc tym samym opinię na jej temat swojego kolegi z zespołu, Paula Stanleya. Na koniec basista powiedział, pewnie pół żartem, pół serio, ale z nim nie wiadomo, wskazując na zdjęcie Kiss, że nie jest pewien, co jeszcze może być fajnego poza jego grupą.

Mieliśmy Prince'a, Davida Bowiego. Wszystko to działo się w tym samym czasie. Co się dzieje teraz? Nie ma wątpliwości, że Taylor Swift przejęła kontrolę i jest świetna. Jestem jej fanem, znam ją. Jest naprawdę solidną osobą - mówi Gene w wywiadzie.

Oto najważniejsze momenty w karierze Kiss: