Senatorowie debatowali o oznaczeniach na płytach, nie o zakazie muzyki
Posiedzenie rozpoczęło się o 9:40 w Russell Senate Office Building, a przewodniczył mu republikański senator John Danforth. Komisja rozmawiała o treści piosenek i o proponowanych ostrzeżeniach dla osób kupujących płyty. Danforth podkreślał później, że spotkanie miało przede wszystkim rozpocząć debatę, a nie przygotować konkretną ustawę. Obecność artystów i działaczy przed komisją nadała sprawie wyraźnie polityczny wymiar.
Część senatorów nie wykluczała dalszych działań. J. James Exon powiedział Zappie, że poprze regulacje, jeśli branża fonograficzna sama nie znajdzie rozwiązania. To właśnie taka perspektywa budziła obawy muzyków, choć przesłuchanie nie było głosowaniem nad prawem wymierzonym w rock.
PMRC domagało się ostrzeżeń dla rodziców, Zappa ostrzegał przed cenzurą
Po drugiej stronie sporu stało Parents Music Resource Center, czyli PMRC. Grupa powstała w maju 1985 roku z inicjatywy matek małych dzieci, w tym Tipper Gore i Susan Baker. Działaczki przekonywały, że coraz bardziej dosłowne teksty i obrazy przemocy mogą wpływać na młodych odbiorców, stale otoczonych muzyką.
PMRC początkowo rozważało system kategorii podobny do ocen filmowych. Po rozmowach z wytwórniami organizacja wycofała się z tego rozwiązania, uznając je za kosztowne i trudne do wdrożenia. Podczas przesłuchania Tipper Gore proponowała jedno dobrowolne ostrzeżenie na płytach oraz udostępnianie tekstów piosenek przed zakupem. Zaznaczała przy tym, że PMRC nie domaga się federalnej ustawy ani bezpośredniej ingerencji rządu.
Frank Zappa nie lekceważył troski rodziców. Jako ojciec czworga dzieci uważał, że za wychowanie odpowiadają rodziny, nie państwo ani przemysł muzyczny. W swoim wystąpieniu, przygotowanym z prawnikiem Larrym Steinem, odczytał Pierwszą Poprawkę do Konstytucji USA. Postulaty PMRC uznał za źle przemyślane i groźne dla wolności słowa.
Zappa uznał etykiety za środek niewspółmierny do problemu
Zappa porównał pomysł PMRC do leczenia łupieżu przez dekapitację. W ten sposób przekonywał, że proponowane rozwiązanie jest drastycznie niewspółmierne do problemu. Muzyk sprzeciwiał się zwłaszcza subiektywnym kategoriom, które mogły piętnować autora i jego utwór. Zamiast ocen proponował udostępnianie pełnych tekstów piosenek przed zakupem, na przykład w osobnej wkładce pod folią. Rodzic otrzymywałby wtedy konkretną informację, bez nakładania na płytę moralnej etykiety. Zappa podejrzewał też, że wielkie wytwórnie mogą wykorzystywać spór dla własnych interesów związanych z opłatą od czystych kaset. Była to jednak jego interpretacja, nie ustalenie komisji. Ostatecznie Senat nie wprowadził obowiązkowych oznaczeń na mocy ustawy. 1 listopada 1985 roku RIAA, PMRC i National PTA ogłosiły dobrowolne porozumienie, z którego wyrosło ostrzeżenie Parental Advisory, początkowo pozostawione do decyzji poszczególnych wytwórni. Spór nie dotyczył więc samego istnienia muzyki, lecz prawa do oceniania jej treści i konsekwencji, jakie może przynieść nawet pozornie dobrowolne oznaczenie.