Ed O'Brien na temat nowego albumu od Radiohead. Gitarzysta nie ma dobrych wieści dla fanów
W 2025 roku, po siedmioletniej przerwie, muzycy Radiohead powrócili do koncertowania. Zespół wystąpił łącznie 20 razy na Starym Kontynencie w listopadzie i grudniu. Trasa rozpoczęła się 4 listopada w Madrycie, a dobiegła końca 16 grudnia w Kopenhadze.
Występy to jedno. Fani Radiohead oczekują także następcy A Moon Shaped Pool, który ujrzał światło dzienne dekadę temu. Gitarzysta zespołu, Ed O’Brien, udzielił właśnie niezwykle szczerego wywiadu dla NME, w którym bez owijania w bawełnę odniósł się do tematu potencjalnej nowej muzyki.
Ludzie chcą usłyszeć kolejny album Radiohead. Nie mogę sobie tego nawet wyobrazić, bo nawet nie rozmawialiśmy na ten temat – powiedział O'Brien.
Gitarzysta dodał także, że proces powstawania A Moon Shaped Pool był dla członków formacji prawdziwym koszmarem. I wspomnienia z tamtego okresu do dziś powodują u nich potężny dyskomfort. – Nagrywanie poprzedniej płyty okazało się cholernie trudne. Jej historia jest mroczna. Rzuca długi cień – wyjaśnił O'Brien. Zapytany o to, kiedy w ogóle temat nowej płyty może wrócić na tapet, rzucił tylko: – Może zapytaj mnie o to za sześć lat.
W lutym tego roku o plany wydawnicze Radiohead został zapytany także gitarzysta Jonny Greenwood. Muzyk, w wywiadzie dla The Telegraph, odparł krótko, że "nie ma pojęcia". Dodał także, że wszyscy członkowie zespołu "tworzą teraz nową muzykę gdzie indziej".
Muzycy Radiohead zamierzają regularnie ruszać w trasę, ale na nietypowych zasadach
Ed O’Brien – w rozmowie z amerykańskim magazynem Rolling Stone – zapowiedział, że od 2027 grupa planuje podobne serie koncertów, jak w 2025. Wyjaśnił, że zespół ustalił plan, który zakłada ograniczoną liczbę występów na... innym kontynencie każdego roku. – Planujemy co roku odwiedzać inny kontynent i grać dokładnie 20 koncertów. Ani mniej, ani więcej. Chcemy dawać z siebie wszystko każdej nocy. Nie chcemy, by stało się to rutyną lub graniem na oparach. Musimy być w stanie to udźwignąć. Nie jesteśmy już przecież młodzieniaszkami – wyznał gitarzysta Radiohead.