"Koniec i tak był bliski". Dave Mustaine o kulisach wyrzucenia Davida Ellefsona ze składu Megadeth
Wyrzucenie Davida Ellefsona z zespołu Megadeth w maju 2021 roku odbiło się dość szerokim echem w przestrzeni medialnej. Wieloletni basista formacji stracił posadę po wybuchu afery obyczajowej. Do sieci trafiły wówczas nagrania o charakterze erotycznym, przedstawiające muzyka w intymnej relacji online z 19-letnią fanką. Reakcja Dave'a Mustaine'a, frontmana Megadeth, była natychmiastowa. – Choć nie znamy wszystkich szczegółów dotyczących tego, co się wydarzyło, to przy i tak już nadszarpniętych relacjach to, co zostało dotychczas ujawnione, wystarcza, aby dalsza współpraca była niemożliwa – mogliśmy przeczytać w oficjalnym oświadczeniu.
Dziś wokalista i gitarzysta grupy wraca do tamtych wydarzeń w swojej autobiografii In My Darkest Hour, która ukaże się na rynku lada moment, 24 września 2026.
– O skandalu dowiedziałem się w ten sam sposób co reszta świata: usłyszałem o tym w sieci. [...] Gdy ujawniano kolejne szczegóły, historia błyskawicznie stała się viralem. Trudno było oddzielić fakty od fikcji, ale jedno pozostawało bezdyskusyjne: na tych nagraniach z pewnością znajdował się David Ellefson – pisze w książce Mustaine (fragment został udostępniony przez magazyn Rolling Stone).
Ten incydent stał się dla lidera Megadeth impulsem do głębszej refleksji nad trwającą blisko 40 lat znajomością z Ellefsonem. Mustaine wprost wyznał, że ich relacja zaczęła się psuć zdecydowanie wcześniej.
Zagraliśmy razem mnóstwo genialnej muzyki. Byliśmy od siebie współuzależnieni, napędzając nawzajem swoje nałogi. Ale ostatecznie oddaliliśmy się od siebie. Zaufanie zostało zniszczone (przynajmniej dla mnie) przez jego pozew z 2004 roku. Czy David pozostałby członkiem Megadeth, gdyby to wideo nie wyszło na światło dzienne? Kto to wie? Widziałem już wystarczająco wielu gości przychodzących i odchodzących z Megadeth oraz doświadczyłem dość zawirowań z Davidem, by wiedzieć, że koniec był prawdopodobnie bliski. Ale ten skandal z pewnością przyspieszył cały proces – podsumował wokalista i gitarzysta Megadeth.
Megadeth ponownie w Polsce w 2027
Muzycy Megadeth ogłosili przyszłoroczną europejską część pożegnalnej trasy koncertowej. Legendarna grupa zagra m.in. w Polsce. Występ zaplanowano a 2 kwietnia 2027 w krakowskiej Tauron Arenie.
Podczas całej europejskiej trasy formacji Megadeth będą towarzyszyć dwie inne kapele. – Kiedy zaczęliśmy rozmawiać o tej trasie, zależało nam, by była prawdziwym świętem metalu. Black Label Society i Testament to zespoły, które darzymy ogromnym szacunkiem, a ich udział sprawi, że te koncerty będą jeszcze bardziej wyjątkowe. Ten skład reprezentuje kilka dekad historii ciężkiej muzyki – zapowiedział, cytowany w informacji prasowej, Mustaine.