Jak dobrze wszyscy wiemy, historia zespołu Megadeth jest ściśle powiązana z Metallicą. Formacja powstała po tym, gdy gitarzysta Dave Mustaine został wyrzucony z grupy Larsa Ulricha i Jamesa Hetfielda, przede wszystkim ze względu na nadużywanie alkoholu i problemy z agresją. To właśnie w reakcji na to działanie dawnych kolegów "Rudy" postanowił niemal natychmiast powołać do życia własny zespół - który dziś obok Metalliki zaliczany jest do grona tzw. "Wielkiej Czwórki Thrash Metalu".
Choć sam Mustaine zapewnia, że problemy z kontrolowaniem agresji już dawno za nim, bywa, że co i rusz emocje biorą nad nim górę. Przekonał się o tym jakiś czas temu jeden z fanów podczas koncertu grupy - a teraz dokładnie w takich samych okolicznościach pewien dziennikarz...
Dave Mustaine OSTRO do dziennikarza! Co się stało na koncercie w Finlandii?
Zespół Megadeth jest już w trakcie swojej pożegnalnej trasy koncertowej. Formacja na początku czerwca zagrała w Polsce jako jeden z headlinerów gdańskiego Mystic Festival, a miesiąc później pojawiła się z występem w Finlandii.
To on właśnie w pewnym momencie został przerwany wypowiedzią Dave'a Mustaine'a, który postanowił jej opowiedzieć o sytuacji, która miała miejsce na chwilę przed nim. Lider Megadeth opowiedział, że przed pokazem za jego kulisami on i reszta grupy udzielali wywiadu. Prowadzący jednego z nich, jak twierdzi "Rudy" mowa tu o "naprawdę dużym tytule medialnym", zachował się w jego trakcie jak "pieprz**y dup*k". Chodzi o pytanie, jakie padło, a które miało brzmieć: "Kto by wygrał, gdyby Dave Mustaine walczył z Jamesem Hetfieldem?".
To właśnie to tak zdenerwowało Dave'a, który postanowił nawet zadedykować dziennikarzowi kolejny utwór, stwierdzając:
Chciałbym zadedykować mu następną piosenkę, ale nie mamy jeszcze kawałka, zatytułowanego „Jestem dup**em”. Zamiast tego zagramy nową piosenkę zatytułowaną „Let There Be Shred”.