Czy Nightwish mógłby funkcjonować bez Tuomasa Holopainena? "Ten zespół potrafi działać w każdym składzie"

Czy fińska formacja Nightwish mogłaby istnieć bez swojego założyciela i głównego kompozytora? Tuomas Holopainen, w najnowszym wywiadzie, zaskoczył wszystkich swoją odpowiedzią. – Mamy wystarczająco dużo dowodów na to, że ten zespół potrafi funkcjonować w dowolnej konfiguracji – przyznał wprost muzyk.

Członkowie zespołu Nightwish na czarno-białym zdjęciu. O zmianach w składzie grupy przeczytasz na EskaRock.
Autor: Nightwish/ Materiały prasowe

Nightwish bez Tuomasa Holopainena? "Reszta mogłaby to kontynuować"

Fińska formacja Nightwish świętuje właśnie trzydziestolecie istnienia. Z tej okazji zespół, dowodzony od samego początku przez klawiszowca i głównego kompozytora Tuomasa Holopainena, zapowiedział wydanie koncertowego boxu The Greatest 30 Years On Earth. W związku ze wspomnianym jubileuszem, muzyk udzielił dość ciekawego wywiadu zachodniemu Metal Hammerowi

W trakcie rozmowy, Holopainen przyznał otwarcie, ku zaskoczeniu wielu, że Nightwish mógłby spokojnie istnieć bez niego w składzie.

Backstage na koncercie Krzyśka Sokołowskiego | Człowiek z metalu Eska ROCK

Muzyk podkreślił, że zespół udowodnił już swoją niezwykłą elastyczność, jeśli chodzi o konfigurację personalną. Przypomnijmy, że skład Nightwish, na przestrzeni tych wszystkich lat, nie raz się zmieniał. Obecnie jedynymi, stałymi członkami, którzy w grupie występują od samego początku, są Holopainen oraz gitarzysta Emppu Vuorinen.

Szczerze mówiąc, myślę, że na tym etapie, gdyby którykolwiek z członków – włączając w to mnie samego – odszedł, reszta mogłaby to kontynuować. Każdy z nas. Mamy wystarczająco dużo dowodów na to, że ten zespół potrafi funkcjonować w dowolnej konfiguracji – odparł muzyk. 

Tuomas Holopainen na temat przyszłości Nightwish. "Mam już gotowych sześć nowych utworów"

Jeśli chodzi o przyszłość Nightwish, to ta rysuje się w jasnych barwach. Holopainen zdradził, że "ma już gotowych sześć nowych utworów" z myślą o kolejnym studyjnym albumie. – Za każdym razem, gdy siadam przed klawiszami, myślę sobie: "O tak, to jest świetne! Tylko poczekajcie, aż wszyscy to usłyszą". To niesamowicie ekscytujące uderzenie energii – powiedział muzyk dla Metal Hammera

Holopainen ujawnił, że zespół powróci do studia nagraniowego w maju 2027. A co z koncertami? – Przyszły rok to zbyt wcześnie na powrót w trasę. Kolejny rok? Całkiem możliwe. Zanim zagramy jakiekolwiek koncerty, chcę nagrać kolejną płytę i to się na pewno wydarzy – podsumował. 

Rob Halford i jego ulubione metalowe albumy: