Coldplay - 5 ciekawostek o albumie "X&Y" | Jak dziś rockuje?

2026-06-02 15:26

Wydany w 2005 roku trzeci album studyjny Coldplay, "X&Y", okazał się gigantycznym sukcesem komercyjnym. Przyniósł on zespołowi takie przeboje, jak "Fix You", "Speed of Sound" czy "Talk". Proces powstawania całości nie był jednak usłany różami.

Coldplay i historia powstania albumu X&Y

Brytyjski Coldplay, po wydaniu krążka A Rush of Blood to the Head (2002), z niszowego zespołu alternatywnego stał się jedną z największych formacji rockowych na świecie. To sprawiło, że oczekiwania fanów, krytyków, a przede wszystkim wytwórni płytowej były naprawdę przeogromne. Grupa planowała dłuższą przerwę, ale nie było na to przestrzeni. Już w styczniu 2004 muzycy powrócili do studia nagraniowego, aby zacząć komponować nowe utwory. 

Staramy się stworzyć coś najlepszego, co ktokolwiek kiedykolwiek słyszał. Moja obecna filozofia życiowa brzmi: dlaczego by nie spróbować być Einsteinem, nawet jeśli wiesz, że nigdy ci się to nie uda? – powiedział wówczas wokalista Chris Martin w wywiadzie dla BBC Radio. Nagrania rozpoczęły się z producentem Kenem Nelsonem, który współpracował z grupą przy pierwszych dwóch wydawnictwach. Członkowie Coldplay nie byli jednak zadowoleni z wyników tych sesji. Dlatego też stery przejął Danton Supple, choć Nelson ostatecznie maczał palce przy czterech utworach, które trafiły na X&Y.

Oto lista najsmutniejszych piosenek w historii. Pojawiają się na niej rockowe numery

Wewnątrz zespołu nie działo się najlepiej. Relacje między muzykami uległy pogorszeniu. Ponadto z pokładu na jakiś czas zszedł menedżer Phil Harvey, nazywany oficjalnie przez Coldplay "piątym członkiem", który pełnił też funkcję mediatora. Bez jego obecności w studiu zaczął panować chaos. Początkowo muzycy nagrywali swoje partie oddzielnie, co nie okazało się dobrym rozwiązaniem. – Podeszliśmy do tego w dziwny sposób [...]. Robiliśmy tak przez jakieś 10 miesięcy, po czym zdaliśmy sobie sprawę, że większość tego materiału brzmi tak, jakbyśmy nigdy nie zagrali go wspólnie. Nie było w tym żadnej atmosfery ani napięcia. To brzmiało po prostu płasko, ponieważ każdy z nas pracował indywidualnie – dodał gitarzysta Jonny Buckland w audycji radiowej Johnnie Walker’s Long Players. 

Zespół w końcu zorientował się, że ta droga prowadzi donikąd. – Doszliśmy do momentu, w którym zdaliśmy sobie sprawę, że nie funkcjonujemy już jak grupa i równie dobrze mogliby to grać muzycy sesyjni. Musieliśmy na nowo odnaleźć się jako kapela i wrócić do podstaw. Dopiero wtedy wszystko naprawdę ruszyło z kopyta – uzupełnił Buckland. Wiele nagranych utworów zostało odrzuconych, dlatego też praca nad X&Y przedłużała się w nieskończoność. 

Album miał pierwotnie ukazać się pod koniec 2004, potem premierę przesunięto na styczeń 2005. Ale i tego terminu nie udało się dotrzymać. Ta sytuacja doprowadziła do gwałtownego spadku zysków wytwórni EMI, z którą Coldplay był związany. Chris Martin wyjawił później, że również oni ponieśli straty finansowe. – Gdy tylko zapomnieliśmy o pieniądzach, zyskaliśmy wolność, by pójść na całość, przekroczyć własne granice i nagrać najlepszy możliwy album – powiedział frontman brytyjskiej formacji dla insideonline.com. Utwory powstawały, na przestrzeni roku, w różnych studiach, m.in. w Londynie czy Nowym Jorku.

W połowie kwietnia 2005 w końcu grupa zaprezentowała pierwszy singiel, Speed of Sound. Niecałe dwa miesiące później – 7 czerwca – X&Y trafił na półki sklepowe. Choć proces tworzenia całości był dość wyczerpujący, efekt końcowy okazał się spektakularny. Trzeci album Coldplay znalazł się na szczycie list przebojów po obu stronach Atlantyku (w Polsce zatrzymał się "tylko" na trzeciej pozycji). W pierwszym tygodniu rozeszło się aż 5 mln egzemplarzy tego krążka na całym świecie.

Muzycy następnie ruszyli w trasę pod szyldem Twisted Logic. Od czerwca 2005 do marca 2007 zagrali łącznie ponad 130 koncertów w Europie, Ameryce Północnej i Południowej, Azji, a także Australii. W obozie Coldplay nadal jednak nie działo się zbyt dobrze. Buckland opisał amerykańską część trasy jako... najgorszy moment w karierze zespołu. – Byliśmy dość nieszczęśliwi i zagubieni – powiedział w rozmowie dla magazynu Rolling Stone w 2024. Czy rozpad wówczas wisiał w powietrzu? – Nie wiem, czy kiedykolwiek naprawdę doszłoby do czegoś takiego, ale to na pewno nie było miejsce, w którym czuliśmy się szczęśliwi – podsumował gitarzysta.

Jakie ciekawostki skrywa album X&Y? Tego dowiecie się z galerii, którą umieściliśmy na samej górze niniejszego artykułu. 

Poniżej natomiast przypominamy nasze zestawienie najlepszych płyt w dorobku zespołu Coldplay: