„Lateralus”, czyli napięcie wyprowadzone poza rockowy schemat
Album „Lateralus” ukazał się 15 maja 2001 roku. W tym czasie Tool coraz śmielej sięgali po nieregularne metra i rozbudowane, zmienne formy. Tytułowa kompozycja nie opiera się na stabilnym rockowym pulsie, lecz co chwila wytrąca słuchacza z rytmicznego komfortu. Justin Chancellor tłumaczył, że w nietypowych metrach pociągało go poczucie niewygody, narastającej presji i braku prostego rozwiązania. Zespół rozkładał złożone pomysły na prostsze części, a później składał je ponownie w bardziej skomplikowaną całość.
W „Lateralus” matematyczny motyw nie był jednak założeniem przyjętym przed rozpoczęciem pracy nad utworem. Chancellor stworzył riff z taktami liczącymi kolejno 9, 8 i 7 uderzeń. Roboczo nazywał go „987”. Dopiero później zwrócono uwagę, że liczba 987 należy do ciągu Fibonacciego.
Riff 9–8–7 dał liczbę 987, lecz sam nie tworzy ciągu Fibonacciego
Ciąg Fibonacciego powstaje przez dodawanie dwóch poprzednich liczb. Jego prosty zapis wygląda następująco: 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21 i dalej. Liczba 987 pojawia się później w ciągu, jako wyraz o indeksie 16, jeśli numerację rozpoczyna się od 0 i 1.
To rozróżnienie jest istotne, bo 9, 8 i 7 nie są kolejnymi wyrazami tego ciągu. Związek z Fibonaccim dotyczy liczby 987, powstałej z zestawienia długości trzech kolejnych taktów. Chancellor wspominał, że rytm zdawał się zwijać w spiralę, zanim ktokolwiek powiązał go z matematyką. Maynard James Keenan po latach pamiętał ogólnie układ 7, 8 i 9, ale sam zaznaczał, że nie był pewien kolejności.
Dokładniejsza relacja basisty wskazuje na serię 9–8–7 oraz na jego autorstwo tego pomysłu. Matematyka nie wyznaczyła więc procesu komponowania, lecz dopisała dodatkowy sens do gotowego już riffu. To właśnie ta kolejność wydarzeń odróżnia historię „Lateralus” od legendy o utworze zaprojektowanym od pierwszej nuty według jednego wzoru.
Maynard James Keenan układa frazy wokalne według ciągu Fibonacciego
Najwyraźniej ciąg Fibonacciego słychać w pierwszych frazach wokalnych. Początek można policzyć nawet bez znajomości teorii muzyki: „Black” ma jedną sylabę, „then” kolejną jedną, a „white are” dwie. Następne frazy mają 3, 5 i 8 sylab, po czym układ częściowo schodzi do 5 i 3. W drugiej części długości fraz znów zaczynają się od niewielkich wartości, rosną do 2, 3, 5 i 8 sylab, a kulminują w trzynastosylabowej frazie rozpoczynającej się od słów „as below”. Później liczba sylab znów maleje do 8, 5 i 3, przez co głos najpierw się rozciąga, a następnie zagęszcza. Nie cały utwór podporządkowuje się jednemu ścisłemu schematowi, ale te wyraźne fragmenty pozwalają usłyszeć, jak forma się rozszerza, a potem kurczy.