Tool to jeden z tych zespołów, które uważa się za kluczowe w historii światowego metalu alternatywnego. Formacja zwróciła na siebie uwagę już za sprawą wydanej w 1991 roku EP-ki 72826. Zaprezentowany dwa lata później debiut Undertow szybko został okrzyknięty przełomem, a z jeszcze lepszym przyjęciem spotkały się kolejne płyty grupy: Ænima, Lateralus oraz 10,000 Days.
Po wydaniu ostatniej z wymienionych zespół zrobił sobie długą, gdyż trwającą aż 13 lat, przerwę w wydawaniu kolejnych studyjnych wydawnictw. Wciąż na ten moment dyskografię Toola zamyka wydany w 2019 roku krążek Fear Inoculum, który także spotkał się z uznaniem słuchaczy i krytyków i podbił światowe listy przebojów. Choć zespół co i rusz porusza temat nowego projektu w wywiadach, to na ten moment nic nie wskazuje na to, aby takowy miał szybko ujrzeć światło dzienne.
Zaskakujące połączenie na legendarnym festiwalu!
Być może nie wydają nowej muzyki, ale wciąż pozostają niezwykle aktywni pod kątem koncertowym. Tym samym Tool jest jedną z gwiazd tegorocznej odsłony Riot Festu. Wydarzenie odbędzie się w tym roku w Chicago w dniach 18-20 września i właśnie poznaliśmy jego dokładny harmonogram godzinowy.
Jasno wynika z niego, że organizatorzy postanowili postawić na dość ciekawy wybór występujących po sobie artystów. To dzięki temu właśnie można stwierdzić, że fanów i fanki Toola przed występem formacji rozgrzewać będzie... Morrissey! Tak, kontrowersyjny artysta, który, przypominamy, całkiem niedawno odwołał swój koncert w Polsce, również znalazł się w składzie tegorocznego Riot Festu.
Najwyraźniej świetnie zdają sobie z tego sprawą także Ci i te, którzy mają w planach pojawić się na festiwalu, wyraz czemu dają w komentarzach. Nie brak tam głosów pytających prześmiewczo, kogo organizatorzy mają w zanadrzu, gdy już Morrissey odwoła swój występ na Riot Fest.