Artis the Spoonman grał na ulicach Seattle, zanim grunge podbił miasto
Artis był znaną postacią Seattle na długo przed tym, gdy „Spoonman” trafił do radia. Regularnie występował w okolicach Pike Place Market. Grał dla przechodniów na łyżkach, metalowych narzędziach i przedmiotach, których większość ludzi nie uznałaby za instrumenty. Do rytmu wykorzystywał również własne ciało. Uliczne granie nie było dla niego dodatkiem do innej pracy, lecz zawodem, z którego utrzymywał się przez dziesięciolecia.
W wywiadach podkreślał, że uliczne granie wymaga ciągłego przyciągania uwagi przypadkowych przechodniów. Jednego dnia słuchacze zatrzymywali się na kilka minut, innego mijali go bez reakcji. Artis wypracował więc styl bardzo fizyczny, głośny i widowiskowy. Dla mieszkańców Seattle był rozpoznawalną postacią, nie tylko osobliwą atrakcją dla turystów.
„Spoonman” najpierw trafił na listę utworów fikcyjnego zespołu z „Singles”
Historia „Spoonman” zaczęła się nie w studiu Soundgarden, lecz przy pracy nad filmem „Singles”. Podczas pracy nad filmem „Singles” Cameron Crowe potrzebował kasety fikcyjnego zespołu Citizen Dick, którego lidera grał Matt Dillon. Jeff Ament z Pearl Jam przygotował dla niej listę tytułów, a jednym z nich był właśnie „Spoonman”. Nazwa odwoływała się do przydomka Artisa.
Chris Cornell zobaczył tę listę i uznał jej tytuły za na tyle inspirujące, że zaczął pisać na ich podstawie prawdziwe utwory. Pierwsza wersja „Spoonman” była domowym, akustycznym demem. Cornell zbudował rytm bez klasycznej perkusji, używając garnków i patelni. Krótki fragment tej prostszej aranżacji słychać w „Singles”, zanim kompozycja została rozwinięta w ciężki numer Soundgarden.
Tekst nie stanowił dosłownego życiorysu Artisa. Cornell znał go wtedy głównie z opowieści i lokalnej legendy. Kojarzył też małe drewniane łyżeczki, które Artis rozdawał jako wizytówki. W piosence stworzył więc wyobrażony portret człowieka stojącego na rogu ulicy i grającego z pełnym zaangażowaniem. Dopiero późniejsza współpraca połączyła tę wizję z prawdziwym muzykiem.
Artis nagrał partię łyżek do finału „Spoonman”
Cornell poznał Artisa także osobiście. W 1992 roku zaprosił go, by zagrał między setami Melvins i Soundgarden. Około półtora roku później Artis otrzymał propozycję udziału w sesji do „Superunknown”. Artis dostał ją za kulisami koncertu i zgodził się od razu. W ten sposób piosenka przeszła drogę od filmowego rekwizytu, przez domowe demo, aż po nagranie z człowiekiem, którego pseudonim nosiła. W studiu Artis użył kilku łyżek oraz metalowej łyżki do nakładania ciasta, dającej wyraźny, dzwonkowy dźwięk w części instrumentalnej. Producent Michael Beinhorn wspominał, że performer grał tak intensywnie, iż po kolejnych podejściach był wyczerpany i poraniony od uderzeń metalowymi przedmiotami we własne ciało. Jego partia nie pełniła roli efektu w tle, lecz surowego sola zestawionego z riffem, basem i bębnami Matta Camerona.
Artis trafił do teledysku i na listy przebojów ze Soundgarden
„Spoonman” został pierwszym singlem z wydanego w 1994 roku albumu „Superunknown”. Dotarł do trzeciego miejsca zestawienia Billboard Mainstream Rock, znalazł się też w pierwszej dwudziestce brytyjskiej listy singli. Artis pojawił się także w teledysku, więc publiczność mogła zobaczyć muzyka, którego pseudonim dał tytuł utworowi i który nagrał partię łyżek.
Utwór zdobył Grammy za najlepsze wykonanie metalowe, choć statuetka formalnie przypadła Soundgarden. Artis mówił później, że bolało go pominięcie jego nazwiska podczas ceremonii, zwłaszcza że jego wizerunek wyświetlano w tle. Ben Shepherd również uważał, że gościnny muzyk zasługiwał na wyraźniejsze uznanie. Cornell jednoznacznie wyjaśniał też po latach, że piosenka nie dotyczy heroiny, lecz Artisa the Spoonmana. Uliczny muzyk z Pike Place Market nadał jednemu z największych hitów Soundgarden charakterystyczny metaliczny rytm, a jego obecność w teledysku połączyła tytuł utworu z prawdziwą postacią.