Bob Dylan dostał Nobla i długo milczał. Na ceremonię wysłał Patti Smith, która zapomniała tekstu

2026-11-08 15:11

13 października 2016 roku Bob Dylan został laureatem Literackiej Nagrody Nobla za stworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w wielkiej tradycji amerykańskiej piosenki. Zamiast szybkiego komentarza przez dłuższy czas milczał, a później poinformowano, że nie pojawi się na grudniowej ceremonii w Sztokholmie. Patti Smith rzeczywiście wykonała tam jego utwór „A Hard Rain’s A-Gonna Fall”, ale nie odebrała nagrody w jego imieniu. Jej przejęcie podczas występu stało się jednym z najbardziej pamiętnych momentów związanych z tym Noblem.

Muzyk Bob Dylan śpiewa do mikrofonu z przymkniętymi oczami. O kulisach Nagrody Nobla dla artysty przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons, Chris Hakkens/ CC BY-SA 2.0

Nobel dla autora piosenek wywołał debatę o granicach literatury

Szwedzka Akademia ogłosiła decyzję 13 października 2016 roku. Dylan został uhonorowany za nowe formy poetyckiej ekspresji w tradycji amerykańskiej piosenki, a nie za karierę sceniczną czy znaczenie dla rocka. Był to ważny sygnał, że tekst piosenki może być traktowany jako literatura, nawet jeśli pełnię znaczenia zyskuje dopiero wraz z głosem, melodią i wykonaniem.

Wybór nie był oczywisty. Część komentatorów widziała w nim odważne poszerzenie definicji literatury, inni wskazywali, że Nobel powinien trafiać wyłącznie do autorów książek, dramatów albo tomów poezji. W przypadku Dylana Akademia doceniła dorobek budowany od folkowych ballad początku lat 60., przez gęste symboliczne teksty z okresu elektrycznego, aż po późniejsze piosenki czerpiące z bluesa, Biblii i amerykańskiej tradycji opowiadania historii.

Muzyka rockowa lat 80-tych - Polska. Albumy, które zmieniły historię

Bob Dylan milczał przez kilkanaście dni po ogłoszeniu nagrody

Największe zamieszanie wywołało nie samo przyznanie nagrody, lecz reakcja laureata, a właściwie jej brak. Przez kilkanaście dni po ogłoszeniu Akademia nie mogła się z nim skontaktować, a Dylan nie wypowiadał się publicznie na temat wyróżnienia. Dla mediów był to kolejny rozdział w historii artysty, który od dekad unikał prostych deklaracji i niechętnie pozwalał zamknąć swoją twórczość w gotowych interpretacjach.

Pod koniec października 2016 roku Dylan wreszcie porozmawiał z przedstawicielką Akademii. Przekazał, że wiadomość o Noblu odebrała mu mowę i że bardzo docenia to wyróżnienie. Nie oznaczało to jednak, że od razu potwierdził udział w uroczystościach, co tylko podtrzymało atmosferę niepewności.

16 listopada Akademia poinformowała, że muzyk nie przyjedzie do Sztokholmu 10 grudnia, ponieważ ma wcześniejsze zobowiązania. Dylan zaznaczył wtedy, że jest zaszczycony i żałuje, iż nie może odebrać nagrody osobiście. Nie była to odmowa przyjęcia Nobla, choć jego nieobecność łatwo było odczytać jako gest chłodu wobec całej ceremonii.

Patti Smith nie odebrała Nobla w imieniu Boba Dylana

W obiegowej wersji tej historii mówi się, że Bob Dylan wysłał na ceremonię Patti Smith. To uproszczenie. Artystka nie reprezentowała go formalnie podczas wręczenia medalu i dyplomu, nie odebrała też Nagrody Nobla w jego imieniu. Oficjalna ceremonia odbyła się bez zastępcy laureata na scenie.

Dylan zadbał jednak o swoją obecność w inny sposób. Napisał przemówienie z podziękowaniem, które podczas noblowskiego bankietu odczytała ówczesna ambasador Stanów Zjednoczonych w Szwecji Azita Raji. W tekście odniósł się między innymi do sporu o to, czy twórca piosenek zajmuje się literaturą, przywołując Szekspira jako autora, który przede wszystkim musiał myśleć o realiach wystawienia sztuki.

Patti Smith wystąpiła natomiast w artystycznej części wieczoru. Jej występ podczas ceremonii zaplanowano jeszcze przed ogłoszeniem laureata literackiego Nobla za 2016 rok. Gdy okazało się, że wyróżnienie trafiło do Dylana, zrezygnowała z własnego repertuaru i wybrała jego „A Hard Rain’s A-Gonna Fall”.

Dlaczego Patti Smith zaśpiewała właśnie „A Hard Rain’s A-Gonna Fall”

Wybór nie był przypadkowy. Piosenka z 1963 roku należy do najważniejszych wczesnych utworów Dylana, a jej kolejne obrazy układają się w mroczną, niemal apokaliptyczną wizję świata. Tekst nie działa jak zwykły refrenowy przebój, lecz jak długa ballada, w której pytania i odpowiedzi prowadzą słuchacza przez serię symbolicznych scen.

Smith miała z tym utworem osobistą więź. Wspominała później, że znała go od nastoletnich lat, a piosenka była ważna także dla jej zmarłego męża, Freda Sonic Smitha. Przed sztokholmskim występem intensywnie ćwiczyła tekst, chcąc wykonać go dokładnie i z należytą powagą. Towarzyszyła jej Królewska Orkiestra Filharmonii Sztokholmskiej, co dodatkowo odróżniało ten występ od surowego, folkowego charakteru oryginału.

Pomyłka na scenie była skutkiem tremy, a nie nieznajomości tekstu

10 grudnia 2016 roku Smith zaczęła śpiewać pewnie, ale w drugiej zwrotce nagle się zatrzymała. Przeprosiła publiczność, przyznała, że jest bardzo zdenerwowana, i poprosiła orkiestrę o powrót do początku tej części. Sala zareagowała oklaskami, a po chwili wokalistka podjęła wykonanie na nowo i doprowadziła piosenkę do końca.

Nagłówki szybko opisały zdarzenie jako zapomnienie słów, bo z perspektywy widza właśnie tak wyglądała przerwa. Sama Smith tłumaczyła później, że nie tyle nie pamiętała tekstu, ile nie była w stanie go z siebie wydobyć przez emocje związane z tą chwilą. Stała przed szwedzką rodziną królewską, laureatami i wielką orkiestrą, wykonując utwór człowieka, którego od młodości uważała za jednego z najważniejszych autorów swojej epoki.

Kilka miesięcy później Dylan zakończył formalności związane z nagrodą. W kwietniu 2017 roku spotkał się prywatnie z członkami Szwedzkiej Akademii w Sztokholmie i odebrał medal oraz dyplom. W czerwcu przekazał nagranie wykładu noblowskiego, spełniając formalny warunek związany z nagrodą. Nieobecność z grudnia 2016 roku nie była więc odrzuceniem Nobla, a występ Patti Smith pozostał osobnym hołdem dla jego piosenki.