Ktoś w Rosji podszywa się pod kanadyjski zespół, który zachwycił Dave'a Grohla. "Żyjemy w dziwnych czasach"
Nie tak dawno Dave Grohl, wokalista i gitarzysta Foo Fighters, w jednym z wywiadów, nie krył zachwytów nad kanadyjskim duetem Angine de Poitrine. Muzycy – ukryci za groteskowymi maskami z papier-mâché i odziani w kropkowane kostiumy – podbijają obecnie sieć swoją przedziwną, instrumentalną twórczością.
Grupa zyskał globalny rozgłos dzięki unikalnemu połączeniu matematycznej precyzji, mikrotonalności oraz surrealistycznej oprawy wizualnej. W 2024 muzycy wypuścili swój debiutancki album Vol. 1. Z kolei na początku kwietnia tego roku na rynku pojawiło się drugie wydawnictwo zatytułowane Vol. II.
– Muszę spróbować wymówić to poprawnie, bo znajomy podesłał mi to wczoraj i absolutnie, kurde, rozwaliło mi to mózg. Nazywają się Angine de Poitrine… I nie wiem, jak to wyjaśnić inaczej, niż mówiąc: po prostu musicie tych ludzi zobaczyć. Grają instrumentalnie – powiedział Grohl w wywiadzie z Loganem Kellym w programie Logan Sounds Off.
Zespół jest więc na fali popularności. Okazuje się jednak, że to postanowili wykorzystać... oszuści z Rosji.
Jak donosi portal Exclaim!, w Moskwie i okolicach koncertuje właśnie... całkowicie fałszywa wersja Angine de Poitrine. Oszuści skopiowali niemal wszystko: unikalny styl muzyczny, specyficzne stroje w grochy, a nawet sceniczny anturaż. Nie posiadają tylko, wykonanej na specjalne zamówienie, dwugryfowej gitary mikrotonowej. Po tym można poznać, że nie mamy do czynienia z kanadyjskim zespołem, który tworzą Khn de Poitrine (gitara, bas, syntezatory, wokal) oraz Klek de Poitrine (perkusja, wokal).
Głos w tej sprawie zabrał Sam Murdock, dyrektor artystyczny współpracujący z prawdziwym Angine de Poitrine.
Oni ciągle oznaczają zespół w mediach społecznościowych, nawet nie mówiąc, że nie są prawdziwą kapelą. [...] Żyjemy w dziwnych czasach, w których każdy próbuje zarobić na zespole. W tej chwili w sieci krąży już jakieś 1500 wzorów lewych koszulek. Sam usunąłem 700 z nich z Tee Republic i Red Bubble, ale one wciąż się pojawiają – powiedział na łamach Exclaim!.
Grupa do końca roku ma naprawdę sporo zaplanowanych koncertów. Muzyków będzie można zobaczyć także w Europie. Kanadyjska formacja zawita ponownie na Stary Kontynent pod koniec sierpnia, a następnie w połowie października. Nie zabraknie koncertów festiwalowych, jak i solowych. Trasa promująca nowy album dotrze m.in. do Niemiec, Belgii czy Wielkiej Brytanii. Na ten moment – niestety – na rozpisce nie ma Polski.