Spis treści
• Rezygnacja ze spotkania często przynosi ulgę, nawet gdy wcześniej cieszyliśmy się na wyjście. Po ciężkim tygodniu wizja cichego wieczoru we własnym domu okazuje się bardziej atrakcyjna niż kolejne towarzyskie zobowiązanie.
• Taka reakcja nie musi wynikać z niechęci do otoczenia. Niekiedy przyjmujemy zaproszenia z poczucia obowiązku lub strachu przed sprawieniem komuś zawodu, a nagła zmiana planów zwraca nam swobodę oraz czas dla siebie.
• Zjawisko JOMO oznacza radość z tego, że coś nas omija. W kulturze internetowej termin ten stanowi przeciwieństwo FOMO i opisuje zdolność czerpania satysfakcji z własnych zajęć mimo rezygnacji z głośnych wydarzeń.
• Należy odróżniać zwykłą potrzebę regeneracji od celowego unikania ludzi. Choć spokój wynikający z wolnego wieczoru jest naturalny, to nawracające poczucie samotności i żalu po odwołanych wyjściach powinno skłonić do analizy własnych potrzeb.
Użytkownicy internetu często określają takie emocje mianem JOMO, co stanowi skrót od „joy of missing out” i oznacza czerpanie radości z faktu, że coś nas omija. Warto jednak pamiętać, że termin ten nie jest oficjalną diagnozą psychologiczną ani nazwą żadnego sklasyfikowanego zaburzenia.
Dlaczego odwołane spotkania i plany przynoszą ulgę?
Chociaż wyjścia ze znajomymi dają dużo radości, to wymagają również sporego zaangażowania, w tym wcześniejszych przygotowań, dojazdu, dostosowania się do reszty towarzystwa oraz poświęcenia czasu kosztem regeneracji. W sytuacji, gdy mamy za sobą wyczerpujący tydzień pełen pracy i nieustannej interakcji z otoczeniem, możliwość spędzenia spokojnego wieczoru przynosi ogromne wytchnienie. Taka postawa wcale nie świadczy o braku sympatii do przyjaciół, lecz wskazuje na potrzebę ograniczenia bodźców i pobycia w samotności.
Kluczową rolę odgrywa również nasza faktyczna motywacja, czyli to, czy naprawdę chcieliśmy wyjść z domu, czy może ulegliśmy presji. Często zgadzamy się na propozycje wyłącznie z obawy przed rozczarowaniem bliskich, z lęku przed asertywną odmową lub z chęci zachowania się tak, jak wypada. W momencie odwołania spotkania problem trudnego wyboru sam znika i unikamy potencjalnych wyrzutów sumienia. Odczuwana wówczas ulga wypływa więc nie tylko ze zwykłego zmęczenia, ale także z faktu odzyskania pełnej władzy nad swoim wolnym czasem.
Co to jest JOMO? Radość z odwołanych planów a unikanie ludzi
Termin JOMO funkcjonuje zazwyczaj jako bezpośrednia odwrotność FOMO, które definiuje się jako strach przed pominięciem istotnych i ciekawych wydarzeń. Ludzie doświadczający tego pozytywnego stanu potrafią w pełni docenić własny harmonogram dnia, nawet gdy rezygnują z imprez szeroko komentowanych przez znajomych. W codziennym życiu oznacza to satysfakcję ze spokojnego wieczoru z lekturą, seansem filmowym, pracami domowymi lub po prostu z cichego odpoczynku bez przymusu chwalenia się tym w sieciach społecznościowych.
Trzeba natomiast wyraźnie oddzielić świadomy wybór relaksu od mechanizmu ucieczki przed ludźmi, kiedy to rezygnujemy z wyjść wbrew ukrytej tęsknocie za towarzystwem. Gdy nagła zmiana planów początkowo nas cieszy, lecz wkrótce potem systematycznie odczuwamy pustkę i smutek, należy przeanalizować przyczyny naszego przeciążenia relacjami. Rozwiązaniem problemu może okazać się zmniejszenie częstotliwości lub czasu trwania wizyt oraz nauka swobodnego odmawiania. Zwykła radość z wolnego wieczoru nie stanowi powodu do niepokoju, ponieważ często sygnalizuje jedynie naturalną potrzebę regeneracji sił.