Nowa adaptacja „Lalki” hitem. Powieść Prusa wraca do łask
Mało kto przypuszczał, że debiutujący w internecie serial skłoni rodaków do czytania obowiązkowych niegdyś lektur. Najnowsze spojrzenie na „Lalkę”, które wyreżyserował Paweł Maślona, wygenerowało ogromne zainteresowanie nie tylko samą produkcją, ale także zapomnianym nieco dziełem Bolesława Prusa. Badania agencji K+ Research dowodzą, że mamy do czynienia z prawdziwym fenomenem czytelniczym.
Ekranizacja, z Sandrą Drzymalską oraz Tomaszem Schuchardtem, trafiła na ekrany Netfliksa 16 września i natychmiast stała się motorem napędowym do czytania. Statystyki pokazują, że aż 46 procent widzów sześcioodcinkowego cyklu ma chęć powrócić do literackiego oryginału. Kontrast jest znaczący – wśród osób, które omijają serial, po książkę zamierza sięgnąć zaledwie 10 procent ankietowanych.
Bolesław Prus przeżywa renesans
Wpływ platformy streamingowej jest wyraźny. Choć od premiery minęły zaledwie tygodnie, część odbiorców już podjęła czytelnicze wyzwanie. Z analiz wynika, że 11 procent widzów rozpoczęło lekturę, a następne 21 procent planuje to uczynić. Trend widoczny jest mocno w pokoleniu milenialsów – jedna trzecia z nich deklaruje chęć przypomnienia sobie losów Wokulskiego.
Produkcja rozbudziła także ciekawość historyczną. Aż 15 procent widzów po obejrzeniu odcinków zaczęło przeszukiwać sieć, szukając informacji o autorze, jego innych książkach oraz epoce XIX wieku, w której rozgrywają się wydarzenia z „Lalki”.
Powieść oderwana od szkolnej ławki
Rektor Uniwersytetu Śląskiego i literaturoznawca, prof. Ryszard Koziołek, pozytywnie ocenia ten trend. Zaznacza on, że zazwyczaj ekranizacje zniechęcają do czytania oryginału, stanowiąc wygodną alternatywę. Tutaj mechanizm zadziałał odwrotnie. „Cieszą mnie bardzo wyniki badania przeprowadzonego wśród widzów serialu Pawła Maślony. Niemal połowa oglądających deklaruje chęć lektury powieści” – zaznacza ekspert.
Profesor uważa, że serial ponownie wprowadził „Lalkę” do powszechnego dyskursu. „Serial włącza powieść Prusa do bieżącego życia literackiego i kulturalnego, wyrywając ją z głównie szkolnego i akademickiego środowiska czytelniczego” – komentuje prof. Koziołek. To istotna zmiana, ponieważ 41 procent Polaków miało styczność z tym dziełem wyłącznie podczas edukacji szkolnej.
Odbiorcy podzielają ten entuzjazm. Aż 56 procent z nich potwierdza, że seans skutecznie mobilizuje do przeczytania książki. Dodatkowo, 57 procent widzów uważa, że nowa odsłona uatrakcyjnia historię stworzoną przez Prusa, dopasowując ją do współczesnych realiów.
Biblioteki notują potężny wzrost zainteresowania
Tezę tę potwierdzają konkretne liczby. Dr Tomasz Makowski, szef Biblioteki Narodowej, wskazuje, że już same plany ekranizacji pobudziły czytelników. „Spowodowała awans Prusa w rankingu najpoczytniejszych pisarzy w badaniu czytelnictwa Biblioteki Narodowej na pozycję szóstą” – tłumaczy ekspert.
Prawdziwy boom nastąpił jednak po premierze. W zasobach Polona.pl, liczących 4 miliony pozycji, powieść wskoczyła na drugie miejsce najchętniej czytanych dzieł. Wrześniowy przyrost wyświetleń to rekordowe 479 procent, a w premierowym tygodniu książkę w sieci otworzyło pięć tysięcy użytkowników. Tradycyjne placówki również odczuły ten trend – Biblioteka Kraków zaraportowała wzrost wypożyczeń na poziomie 30 procent w odniesieniu do minionego roku.
Klasyka polskiej literatury na fali
Sukces serialu dowodzi, że najważniejsze dzieła rodzimej literatury wciąż posiadają potężny ładunek emocjonalny. Według 72 procent Polaków „Lalka” to absolutny fundament naszej kultury, a serialowa interpretacja z pewnością ten status jeszcze ugruntuje.
Z perspektywy widzów, produkcja streamingowego giganta udowadnia, że klasyczne teksty mogą stanowić świetne źródło inspiracji – uważa tak 64 procent odbiorców. W grupie, która obejrzała wszystkie epizody, wskaźnik ten szybuje do 73 procent. Wygląda na to, że odważne i świeże spojrzenie na kultowe teksty to doskonały sposób na reanimację czytelnictwa w Polsce.