Gitarzysta Def Leppard nagrał nowe utwory ze swoim pierwszym zespołem. To powrót po czterech dekadach!!
Pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, w Belfaście (Irlandia Północna), powstała formacja Sweet Savage. Współtworzyła ona Nową Falę Brytyjskiego Heavy Metalu (NWOBHM). Choć ten zespół nigdy nie osiągnął gigantycznego sukcesu, to ich muzyką zachwycali się najwięksi. Wystarczy wspomnieć, że kultowy numer Killing Time na warsztat wzięła w przeszłości Metallica. Legendarny amerykański kwartet wydał cover na albumie Garage Inc. z 1998 roku, co dało Sweet Savage zasłużone, drugie życie.
We wspomnianym zespole, w latach 1979–1983, grał Vivian Campbell, późniejszy gitarzysta Def Leppard, w którym występuje notabene do dziś. Muzyk teraz zdecydował się na niezwykły krok. Po ponad czterech dekadach ponownie połączył on siły ze swoją pierwszą grupą.
Takie wieści przekazał Ray Haller, lider Sweet Savage, w rozmowie z serwisem eonmusic.
Universal chce wydać cały nasz stary materiał, więc to zrobimy. Przejrzeliśmy te wszystkie taśmy i nagrania z lat 80. Wtedy Viv i ja wpadliśmy na pomysł: "A może zrobilibyśmy dwa nowe kawałki?". Nagraliśmy więc dwa nowe utwory i są one gotowe do rockandrollowego uderzenia – powiedział wokalista i basista Sweet Savage.
Nadchodzące wydawnictwo będzie więc prawdziwą gratką dla wszystkich fanów grupy. Znajdziemy na nim, oprócz premierowych kompozycji, także nigdy wcześniej niepublikowane materiały pochodzące z klasycznego okresu działalności grupy. Całość, według zapowiedzi, ma się ukazać na początku 2027 roku.
Choć historia Sweet Savage jest pełna zakrętów, to północnoirlandzka formacja nie składa broni. We wrześniu 2025 zespół wydał nowy studyjny album zatytułowany Bang. Znalazło się na nim 13 premierowych kompozycji. Całość została wyprodukowana przez Hallera i Simona McBride'a, obecnego gitarzystę Deep Purple, który w przeszłości był w składzie Sweet Savage (w latach 1996-1998).