Stewart Copeland (The Police) źle wspomina ceremonię Rock and Roll Hall of Fame. "Miałem złamane serce"

Wprowadzenie do Rock and Roll Hall of Fame to wyjątkowe wyróżnienie. W 2003 roku ten zaszczyt spotkał legendarną formację The Police. Panowie wystąpili razem na scenie, ale atmosfera między muzykami była napięta. Perkusista Stewart Copeland przyznał, że po ceremonii miał "złamane serce".

Stewart Copeland
Autor: Syspeo / SIPA/ East News

Stewart Copeland (The Police) źle wspomina ceremonię wprowadzenia do Rock and Roll Hall of Fame. "Ogromne poczucie smutku"

W 2003 roku do Rock and Roll Hall of Fame wprowadzona została m.in. kultowa formacja The Police. Słynne trio zagrało w trakcie ceremonii trzy utwory: Roxanne, Message in a Bottle oraz Every Breath You Take. Fani zamarli z zachwytu, gdyż skłóceni muzycy po długiej przerwie znowu stanęli razem na jednej scenie. 

Wspomnieniami do tamtego wydarzenia postanowił wrócić perkusista Stewart Copeland. I, jak się okazało, nie są to bynajmniej miłe odczucia. 

Jak pachnie Sting | How we met w Kolumnie Zygmunta

Muzyk przyznał wprost, że chociaż na scenie wszystko wyglądało dobrze, to atmosfera za kulisami była... lodowata. W nowym filmie dokumentalnym o perkusiście, sam zainteresowany zdradził, że kiedy razem ćwiczyli do tego minikoncertu panowała doprawdy "dziwna" atmosfera. Napięcia znów dały o sobie znać. Jednak prawdziwy cios dla Stewarta Copelanda nadszedł tuż po wykonaniu Every Breath You Take

Zagraliśmy nasze trzy piosenki. Spojrzałem w bok – Andy [Summers, gitarzysta - przyp. red.] zszedł ze sceny i gdzieś zniknął. Sting [wokalista i basista] poszedł w drugą stronę. Ja podszedłem do krawędzi sceny, żeby spotkać się z moją rodziną... Tamtej nocy już nie zobaczyłem chłopaków. Miałem złamane serce. To zostawiło we mnie ogromne poczucie smutku. Pomyślałem: "Czy to wszystko naprawdę nic nie znaczy? Dajcie spokój" – powiedział rozżalony perkusista (cytat za The Independent)

Dodajmy, że wspomniany film miał swoją brytyjską premierę w czerwcu 2026 w trakcie London Raindance Film Festival.

Sting został pozwany przez kolegów z The Police. Muzyk wypłacił im zaległe tantiemy.

Pod koniec sierpnia ubiegłego roku brytyjski dziennik The Sun informował na swoich łamach, że do londyńskiego Sądu Najwyższego wpłynął pozew przeciwko Stingowi, którzy został skierowany przez Copelanda i Summersa. Muzycy stwierdzili w nim, że wokalista i basista jest im winien zaległe tantiemy. I to liczone w milionach.

BBC przekazało później, że Sting zapłacił swoim byłym kolegom z zespołu The Police ponad 800 tys. dolarów (595 tys. funtów). Rozprawa odbyła się 14 stycznia 2026 w Sądzie Najwyższym w Londynie. Prawnicy reprezentujący Copelanda i Summersa stwierdzili, że roszczenie może jeszcze wzrosnąć. 

Oto najlepsze rockowe albumy z lat 80. według sztucznej inteligencji [TOP10]: