Wes Borland we łzach wspomina zmarłego basistę Limp Bizkit. "Straciliśmy kawałek naszego DNA"

W 2025 roku, w wieku zaledwie 48 lat, zmarł nagle Sam Rivers, współzałożyciel i basista Limp Bizkit. Kilka miesięcy po tej bolesnej stracie, gitarzysta grupy, Wes Borland, postanowił przerwać milczenie. W niezwykle poruszającym wywiadzie muzyk opowiedział o trudnej żałobie i pustce po odejściu kolegi z zespołu.

Wes Borland, Sam Rivers
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Wes Borland w poruszającym wyznaniu o zmarłym basiście Limp Bizkit. "Straciliśmy część naszego DNA"

W połowie października 2025 roku zmarł Sam Rivers, basista i współzałożyciel amerykańskiej formacji Limp Bizkit. Muzyk miał zaledwie 48 lat. Informacja o jego przedwczesnym odejściu, bez dwóch zdań, wstrząsnęła fanami grupy na całym świecie.

Kilka miesięcy po tej bolesnej stracie, gitarzysta grupy, Wes Borland, przerwał milczenie. W rozmowie z serwisem Heavy Consequence postanowił powspominać zmarłego basistę. 

Najważniejsze światowe zespoły nu metalowe. Sprawdź ranking grup, które odmieniły oblicze współczesnego rocka i metalu

Był dla mnie jak rodzina. Postaram się nie rozpłakać... To po prostu tak, jakbyśmy stracili część naszego DNA. Na ten moment to wciąż zbyt trudne, by rozmawiać o tym głębiej – wyznał muzyk. 

Borland podkreślił, że jego wkładu w zespół nie da się przeliczyć na żadne pieniądze, a styl gry na basie, który prezentował, był jedyny w swoim rodzaju. – Sam jest osobą nie do zastąpienia. Był bijącym sercem tego zespołu. To szalone, kiedy się o tym mówi... To niezwykle emocjonalne. Myślę, że kiedy to się stało w zeszłym roku, wszyscy byliśmy w stanie głębokiego szoku. Dopiero teraz, tak naprawdę, przechodzimy prawdziwą żałobę – dodał gitarzysta Limp Bizkit. 

Muzycy Limp Bizkit, pomimo śmierci basisty, kontynuują działalność (na początku czerwca 2026 zagrali m.in. w krakowskiej Tauron Arenie w Krakowie; relację z tego występu znajdziecie na naszej stronie). Obowiązki basisty przejął Richie Buxton. Wes Borland niezwykle ciepło wypowiada się o nowym koledze z zespołu. 

Mamy ogromne szczęście, że jest z nami Richie. To świetny muzyk i po prostu wspaniały facet. Zamierzamy trzymać się go tak długo, jak to możliwe, ponieważ gra też w zespole ze swoją żoną, Eccą Vandal, i radzą sobie naprawdę świetnie, a ich kariera nabiera ogromnego rozpędu – podsumował gitarzysta we wspomnianym wywiadzie. 

Obecnie grupa koncertuje na Starym Kontynencie. Później będzie natomiast grała w Kanadzie oraz Stanach Zjednoczonych. 

Oto ciekawostki o albumie Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water od Limp Bizkit: