"Wolałbym nagrać nowy album z Iron Maiden niż ruszyć w kolejną trasę". Bruce Dickinson stawia sprawę jasno
Brytyjska formacja Iron Maiden, która jest już na rynku od ponad pięciu dekad, wypuściła do tej pory w świat siedemnaście studyjnych wydawnictw. Dyskografię Żelaznej Dziewicy, na ten moment, cały czas zamyka krążek Senjutsu, który ukazał się na rynku we wrześniu 2021.
Wokalista Bruce Dickinson, w nowym wywiadzie dla magazynu Kerrang!, przyznał otwarcie, że chciałby, jak najszybciej, nagrać kolejny album z IM.
Osobiście bardzo chciałbym nagrać kolejny, jeszcze jeden album Iron Maiden. Wolałbym to zrobić niż jechać w kolejną trasę. Steve Harris ma zupełnie odwrotnie. On by tylko koncertował i koncertował, dopóki prawdopodobnie nie umrze na scenie. Koncertowanie jest fajne, ale nie jest niczym nowym. Jestem kreatywny i lubię tworzyć nowe rzeczy – powiedział Dickinson.
Basista Steve Harris, również w rozmowie z Kerrangiem!, szybko ostudził zapał frontmana Iron Maiden. Muzyk przyznał, że nigdzie mu się nie spieszy. – Uważam, że jeśli mamy zrobić album, to musi nastać odpowiedni moment. Wszyscy muszą tego chcieć. Zobaczymy, jak to będzie. Nie chcę mówić za dużo na ten temat, ale nie twierdzę, że tego nie zrobimy – wyjaśnił.
Iron Maiden intensywnie koncertują. W przyszłym roku zrobią sobie przerwę
Pod koniec maja 2025 muzycy Iron Maiden rozpoczęli trasę Run For Our Lives z okazji 50-lecia istnienia. W jej ramach grupa wykonuje wyłącznie utwory z pierwszych dziewięciu studyjnych albumów. W ubiegłym roku grali wyłącznie na Starym Kontynencie (na rozpisce nie zabrakło Polski). Jubileuszowa trasa jest kontynuowana także w 2026. Rozpoczęła się ona 23 maja w Atenach.
W 2026 harmonogram jest dość napięty. Łącznie brytyjska grupa zagra ponad 90 koncertów. Obecnie muzycy IM dają czadu w Europie. Potem przyjdzie czas na obie Ameryki, Australię i Azję. Ostatnie sztuki zaplanowano na koniec listopada w Japonii. I co dalej? Maideni ogłosili, że po tym tournee znikają ze sceny i nie wrócą na nią co najmniej do 2028.