Wokalistka 4 Non Blondes ostro skrytykowała Green Day. "Billie Joe Armstrong to zwykły cykor"

2026-05-25 12:44

Linda Perry nie gryzie się w język i po latach bezlitośnie uderza w muzyków Green Day! Legendarna liderka 4 Non Blondes ujawniła szokujące kulisy współpracy, do której ostatecznie nie doszło. W najnowszym wywiadzie wokalistka opowiedziała o tym, jak miała wyprodukować następcę kultowego albumu "American Idiot". Cały plan zepsuła jednak... Courtney Love.

Linda Perry, Green Day

i

Autor: Wikimedia Commons, Green Day/ Materiały prasowe

Wokalistka 4 Non Blondes ostro skrytykowała Green Day. Chodzi o niedoszłą współpracę 

W 2004 roku muzycy amerykańskiej formacji Green Day wypuścili kultowy album American Idiot, na którym znalazły się takie utwory, jak m.in. tytułowy, Boulevard of Broken Dreams, Wake Me Up When September Ends czy Holiday. To krążek koncepcyjny, który opowiada historię Jezusa z Suburbii, czyli antybohatera, który ucieka od nudnego życia na przedmieściach. Po wydaniu wspomnianej płyty, zespół chciał poszukać nowego brzmienia i o pomoc zwrócił się do Lindy Perry, liderki 4 Non Blondes (to grupa znana z wielkiego przeboju What's Up). Do tej współpracy ostatecznie nie doszło. Dlaczego? Wokalistka postanowiła się odnieść do tego tematu w nowym wywiadzie dla NME

Grabowski z Dezertera: Punkowcy stawali się skinami. To była bolesna przemiana | Mellina

Miałam całkowicie zapełniony kalendarz i odwołałam sześć miesięcy pracy, żeby to zrobić. Spotkałam się z Billie Joe Armstrongiem, rozmawialiśmy przez trzy godziny. [...] Myślę, że doszedł – jak każdy artysta – do momentu, w którym czuł, że nie ma nic do powiedzenia i potrzebował pomocy. Produkcja ma też w sobie coś terapeutycznego – powiedziała Perry. 

Wszystko szło świetnie, dopóki do akcji nie wkroczyła... Courtney Love. Wygadała się, że wokalistka 4 Non Blondes będzie produkowała kolejny album amerykańskiej grupy. Na trio wylała się fala krytyki ze strony ortodoksyjnych fanów, którzy byli oburzeni takim wyborem. Wystarczy przypomnieć, że Perry miała na koncie współpracę z gwiazdami pop, jak Pink czy Christina Aguilera. Wokalistka dodała, że następnie muzycy Green Day przestali się do niej odzywać. 

– Próbowałam się z nimi skontaktować, żeby dowiedzieć się, co się dzieje. Nikt nie oddzwonił. Straciłam sześć miesięcy zaplanowanej pracy. To było całkowicie popieprzone. Wszystko dlatego, że Billie Joe okazał się zwykłym cykorem, który przestraszył się hejtu ze strony swoich fanów – dodała Perry. Nic dziwnego, że liderka 4 Non Blondes do dziś ma ogromny żal o to, jak została potraktowana.

Nic mi nie jest, ale zrobienie czegoś takiego było bezwzględne i chamskie. Wystarczyło do mnie zadzwonić i powiedzieć: "Hej, idziemy w innym kierunku. Nie podoba mi się ten hejt, jaki na nas spływa". Po prostu miej jaja, stary. Nieodbieranie telefonów ode mnie to zachowanie godne tchórza i straciłam przez to mnóstwo szacunku do Billiego Joe. Stało się tak, ponieważ byłam kobietą i pisałam popowe piosenki. Byłam rozczarowana tymi facetami, a potem byłam wściekła na Courtney, bo gdyby po prostu trzymała język za zębami, zrobilibyśmy tę płytę, ona by wyszła i obroniła się sama. Miałam wizję i wiedziałam, że ten album rozniósłby system – podsumowała. 

Ostatecznie krążek 21st Century Breakdown, który ukazał się na półkach sklepowych w maju 2009, wyprodukował legendarny Butch Vig, znany ze współpracy m.in. z Nirvaną przy Nevermind

Oto ciekawostki o albumie 21st Century Breakdown od formacji Green Day: