Wokalista Sammy Hagar wspomina moment, w którym po raz pierwszy zobaczył na żywo AC/DC. "Jeśli grali przed tobą, miałeś poważne kłopoty"

Sammy Hagar, były wokalista Van Halen, podzielił się ostatnio w sieci swoimi wspomnieniami o formacji AC/DC. Bez ogródek przyznał, że w latach 70. nikt nie chciał występować na jednej scenie z australijską formacją. Dlaczego?

Sammy Hagar śpiewa na scenie. Obok na zdjęciu zespół AC/DC podczas koncertu. O ich wspólnej historii czytaj w EskaRock.
Autor: Facebook/Sammy Hagar, Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0

Dlaczego nikt nie chciał grać po AC/DC? Wokalista Sammy Hagar zdradza kulisy z lat 70.

Ostatnio na oficjalnym kanale YouTube poświęconym Bonowi Scottowi pojawił się wyjątkowy materiał wideo. Sammy Hagar, były frontman Van Halen, wspomina w nim pierwsze zderzenie z muzyką australijskich gigantów hard rocka oraz relacje z wokalistą AC/DC, który odszedł z tego świata ponad cztery dekady temu. 

Hagar wyznał, że w muzyce AC/DC zakochał się natychmiast. Wszystko zaczęło się w momencie, kiedy usłyszał w radiu kompozycję Problem Child. – Po prostu oszalałem. Pomyślałem, że to najbardziej odjazdowy kawałek, jaki słyszałem. Był taki zadziorny, no i ten sposób, w jaki Bon śpiewał. W mgnieniu oka zostałem fanem AC/DC – powiedział wokalista. 

Dzień, w którym zespół AC/DC zagrał swój pierwszy koncert. Ikona zadebiutowała ponad 50 lat temu!

Sammy Hagar wspominał także pierwszy raz, gdy zobaczył grupę na żywo. Wydarzyło się niedługo po tym, jak opuścił szeregi zespołu Montrose. Australijska formacja zagrała wówczas, w amerykańskim San Jose, jako support przed Ronniem Montrose'em, liderem wspomnianej kapeli, z którą był przez pewien czas związany wokalista. 

– Po prostu pozamiatali. Pomyślałem tylko: "O mój Boże" – powiedział Hagar. – Angus Young wszedł Bonowi na plecy i ruszył tak w publiczność. Po prostu zniszczyli ten wieczór dla Ronniego. To był mały klub, na jakieś dwa tysiące osób. Kiedy Ronnie właśnie szykował się do wyjścia na scenę, powiedziałem do niego: "Chcesz, żebym wyszedł z tobą i zaśpiewał 'Bad Motor Scooter' albo 'Rock Candy', czy coś w tym stylu? Bo stary, będziesz miał teraz naprawdę ciężko". [...] Jeśli grali przed tobą, miałeś poważne kłopoty. Później, w czasach Van Halen, kiedy osiągnęliśmy ogromny sukces, proponowano nam wspólne festiwale z AC/DC. Zrobili to zresztą raz w Europie, zanim dołączyłem do zespołu. A my zawsze powtarzaliśmy: "Nie, nie, nie. Nie chcemy nawet być na jednym koncercie z AC/DC. Zapłacę za bilet, żeby ich zobaczyć, ale nie chcemy grać ani przed nimi, ani po nich". 

Jako wokalista, Sammy Hagar z olbrzymim szacunkiem ocenił technikę i styl śpiewania Bona Scotta. – On zawsze śpiewał na samej granicy, jakby za chwilę miał mu pęknąć głos. Jeszcze jeden krok i by go stracił. To jak samochód wyścigowy jadący na samej granicy przyczepności, który niemal wypada z toru na każdym zakręcie. Właśnie w ten sposób wygrywa się wyścigi. Naprawdę to w nim uwielbiałem – podsumował. 

Oto najlepsze albumy w dyskografii AC/DC. Te płyty warto mieć na swojej półce! [TOP5]: