Tony Iommi nie był pierwotnie przekonany do pomysłu pożegnalnego koncertu Black Sabbath w 2025
W lipcu 2025 roku świat muzyki rockowej wstrzymał oddech. Na stadionie Villa Park w Birmingham odbyło się historyczne wydarzenie Back to the Beginning. Podczas niego Ozzy Osbourne oficjalnie pożegnał się ze sceną. Książe Ciemności, który zmarł kilkanaście dni później, najpierw pojawił się na scenie ze swoim zespołem, a na sam finał zagrał z Black Sabbath. Gitarzysta Tony Iommi, w jednym z najnowszych wywiadów, zdradził, że początkowo wcale nie palił się do tego występu. I miał spore wątpliwości.
Powiedziałem do Ozzy'ego: "Chyba nie powinniśmy tego robić. Pozwólmy po prostu innym zespołom zagrać nasze numery, a na sam koniec wyjdziemy i podziękujemy wszystkim". Ale chodziło o szczytny cel charytatywny, więc w końcu się zgodziliśmy – powiedział, w rozmowie z magazynem Classic Rock, gitarzysta.
Obawy Iommiego wynikały przede wszystkim z pogarszającego się stanu zdrowia Osbourne'a. – Bałem się, że opadnie z sił i kiedy przyjdzie nasza kolej, będzie mu niezwykle ciężko. Dawno go nie widziałem i zobaczenie go w takim stanie... To był ciężki widok – dodał muzyk.
Wokalista dał jednak z siebie wszystko. Iommi wraz z basistą Geezerem Butlerem doszli później do wniosku, że to właśnie pożegnalny występ trzymał Ozzy'ego przy życiu do samego końca. – Uważamy, że zniósł to wszystko, by wystąpić, pożegnać się z fanami – wyjaśnił gitarzysta.
Tony Iommi powraca z solowym albumem
Pod koniec lipca 2026 roku Tony Iommi zapowiedział oficjalnie nowy solowy album. Wydawnictwo zatytułowane From the Dark trafi do sprzedaży 23 października. Przypomnijmy, że będzie to pierwsza od ponad dwóch dekad płyta gitarzysty.
W projekcie Iommiemu towarzyszą: wokalista Jørn Lande, perkusista Karl Brazil (znany ze współpracy z Robbiem Williamsem czy Jamesem Bluntem) oraz basistka Becky Baldwin, która obecnie gra w Mercyful Fate.