The Black Keys - 5 najlepszych piosenek z najnowszego albumu. To dla nich warto posłuchać "Dropout Boogie"

The Black Keys - 5 najlepszych piosenek z najnowszego albumu. To dla nich warto posłuchać Dropout Boogie
Autor: Screen z YouTube/The Black Keys Nowy album The Black Keys - dlaczego warto go posłuchać?

W piątek 13 maja ukazał się najnowszy album The Black Keys. Krążek “Dropout Boogie” został wydany raptem rok po poprzednim wydawnictwie zespołu, czyli ”Delta Kream”, na który złożyły się wyłącznie covery. Dlaczego warto posłuchać “Dropout Boogie”? Poniżej przedstawiamy wam pięć najlepszych, naszym zdaniem, piosenek z albumu, których zdecydowanie warto posłuchać i pozwolić im wciągnąć się w klimat płyty.

W 2001 roku swoją działalność rozpoczęła grupa The Black Keys, którą od samego początku tworzą Dan Auerbach (wokalista i gitarzysta) oraz Patrick Carney (perkusista). Panowie przez te wszystkie lata dali się poznać jako muzycy, którzy umiejętnie łączą bluesowe brzmienie z klimatem muzyki rockowej. Zespół zadebiutował albumem The Big Come Up z 2002 roku, obecnie za to ma już na swoim koncie jedenaście wydawnictw, w tym ostatnie, czyli ubiegłoroczne Delta Kream oraz wydany w piątek 13 maja Dropout Boogie.

“Dropout Boogie” - ogólne informacje o albumie

lbum ukazał się równo dwadzieścia lat po premierze debiutu The Black Keys i rok po Delta Kream. Wydany w 2021 roku projekt składał się jednak wyłącznie z coverów utworów słynnych muzyków bluesowych pochodzących z Mississippi. Wydany 13 maja Dropout Boogie to pierwszy od 2019 roku, a więc od czasu wydania krążka Let’s Rock, album duetu, na który trafiły oryginalne kompozycje muzyków. Całość tworzy 10 piosenek, których czas trwania wynosi łącznie raptem 34 minuty. Płytę promują dwa single - otwierający Wild Child oraz It Ain't Over.

5 najlepszych piosenek z najnowszego albumu The Black Keys. To dla nich warto posłuchać "Dropout Boogie"

Czy warto posłuchać najnowszego wydawnictwa zespołu? Zdecydowanie tak - płyta ta to prawdziwa kwintesencja klasycznego brzmienia The Black Keys i dowód na to, że pomimo ponad dwudziestu lat na rynku Panowie są w stanie stworzyć coś wyjątkowego i zapadającego w pamięć. Poniżej prezentujemy wam pięć najlepszych, naszym zdaniem, piosenek z Dropout Boogie, dla których zdecydowanie warto po niego sięgnąć.

„Wywiadówka Eski ROCK” Natalia Przybysz i Dawid Zygmunt

Wild Child

Piosenka nie tylko została pierwszym singlem z albumu, ale też otwiera projekt. Nie ma się co dziwić - już od pierwszego przesłuchania do głowy wpada charakterystyczny refren ze świetnym wokalem Auerbacha, którego śpiew stoi w centrum piosenki. Wild Child od razu kojarzyć się może także z nagrodzonym Grammy albumem El Camino. Do tego świetny klip!

Good Love

To jedyny duet na płycie - i to z kim! Na gitarze zagrał tu sam Billy F Gibbons, czyli gitarzysta i główny wokalista kultowej grupy ZZ Top. Jego gitarowe wstawki są tak mocno osadzone w brzmieniu bluesa, że wrażenia tego słuchacz nie może się pozbyć przez kolejnych kilka piosenek. Perełka, może nie ma radiowego potencjału, jednak posiada klimat i ducha, a tego właśnie w muzyce potrzeba.

Burn the Damn Thing Down

Początek piosenki przypomina brzmienie The Doors, a sposób śpiewania Dana Auerbacha wydaje się być mocno inspirowany wokalem lidera tej kultowej grupy. Jeśli ktoś chce poczuć klimat płyty Morrison Hotel w 2022 roku, to koniecznie niech przesłucha tej piosenki. Mam nadzieję, że stanie się trzecim singlem, zdecydowanie na to zasługuje!

Happiness

To piosenka oparta na kontrastach - z jednej strony powolne, czasem niemal nużące zwrotki, które dominuje świetny, trochę popowy refren. Tam się tak dużo dzieje - słychać dźwięki tamburyna, mruczenie gitary i mocną perkusję. Do tego dochodzi świetna solówka, której dogrywa właśnie tamburyn - znowu El Camino na tapecie!

Your Team is Looking Good

Może spodobać się fanom mocniejszego brzmienia, ponieważ tu całą robotę robi świetna partia gitary - charakterystyczny riff przenosi słuchacza wprost do klasycznego rocka lat ‘60. Od razu czuć, że Panowie postanowili wrócić do swoich korzeni.