Ten muzyk połączył rock ze starożytną muzyką z Indii. Efekt jest powalający

Jeżeli jeszcze nie poznaliście twórczości Andre Antunes to czas najwyższy to nadrobić. Portugalski muzyk potrafi zrobić rockową lub piosenkę dosłownie ze wszystkiego. Od pewnego czasu eksploruje tradycje, które w naszej przestrzeni wybrzmiewają wyjątkowo rzadko. Dajcie się zaprosić na wycieczkę do Azji południowej.

Ten muzyk połączył rock ze starożytną muzyką z Indii. Efekt jest powalający
Autor: YouTube/ Archiwum prywatne

Największym przebojem uwielbianego w internecie gitarzysty jest kawałek, w którym do kolaboracji zaprosił… swoją własną pralkę. Gdy maszyna kończy pranie zaczyna odgrywać prostą elektroniczną melodyjkę, która jest sygnałem do opróżnienia bębna. No, może dla większości z nas by była, bo dla Andre to sygnał by chwycić za gitarę oraz bas i zacząć nagrywać. Efekt szybko stał się kultowy.

Przez kolejne lata nagrywał kawałki do głosów wkurzonych klientów sklepowych, wściekłych pań pomstujących na cały świat, a nawet skomponował utwór podkładowy do amerykańskiego konkursu przywoływania świń. Jego twórczość można podsumować tak: dajcie mu dźwięk, a on z tego zrobi rocka!

Jednak ostatnio zaskoczył nawet swoich najbardziej zagorzałych fanów, kiedy postanowił „umetalowić” tradycyjne muzyczne formy z Indii i Pakistanu. Dzięki temu wielu młodszych odbiorców mogło poznać głos Nusrata Fateh Ali Khan. Nieżyjący już wokalista nagrywał z wieloma muzykami naszego kręgu kulturowego, choćby Peterem Gabrielem, Massive Attack, z jego nagrań korzystał Trent Reznor tworząc do filmu „Urodzeni Mordercy”.

Jednak najlepsze dopiero przed Wami. Czy słyszeliście kiedyś o „konnakkol”? To forma przekazywania skomplikowanych rytmów za pomocą głosu. Tradycja muzyczna południowej Azji wprost kocha rytmikę, w której przeciętny Europejczyk potrzebowałby co najmniej mapy, by się zorientować. W ostatnich latach korzystają z takich inspiracji zespoły progresywne i przekraczające granice gatunków, jak choćby metalowa Meshuggah. Skomplikowane rytmy jednak nie stanowiły wielkiej przeszkody dla Portugalczyka, który dopisał do takiego nagrania gitarową muzykę. Połączenie brzmi wprost genialnie, a dla nas, odbiorców przyzwyczajonych do schematów muzyki europejskiej i amerykańskiej, jest zaproszeniem do poszukiwania nowych rzeczy.

A na koniec: oryginał konnakkol! Zobaczcie sami jak skomplikowane konstrukcje rytmiczne można stworzyć tylko i wyłącznie głosem.

Mellina - Remigiusz Mróz - były teorie, że wydawca zamyka mnie w piwnicy