System of a Down z kolejnym miliardem! Ponadczasowy hit grupy przebił magiczną barierę na Spotify
Amerykańska formacja System of a Down zdecydowanie nie zwalnia tempa na platformach streamingowych. Grupa, która obecnie, bez dwóch zdań, przeżywa renesans popularności, może pochwalić się kolejnym utworem, który dołączył do tzw. Billions Club na Spotify. Chodzi o listę, na której znajdują się kompozycje odtworzone na tej platformie przez użytkowników już ponad miliard razy.
Tym razem tę magiczną barierę przebił numer Aerials z kultowego krążka Toxicity z 2001 roku (był to trzeci singiel ze wspomnianej płyty). – Kiedy odrzucisz ciasny umysł, uwalniasz swoje życie… Dziękujemy za 1 miliard odtworzeń "Aerials" na Spotify – napisali członkowie zespołu w mediach społecznościowych.
To już czwarty numer w dorobku System of a Down, który dołączył do tego zaszczytnego grona. Zespół wcześniej wprowadził tam swój największy przebój Chop Suey! (który ma już, notabene, na koncie ponad 2 miliardy streamów), a także uwielbiane przez fanów kawałki Toxicity oraz Lonely Day.
Na kolejny tego typu sukces amerykański zespół będzie musiał teraz trochę poczekać. Na ten moment najbliżej celu miliarda odtworzeń jest B.Y.O.B. (864 mln).
Muzycy System of a Down zmienili tytuł jednego ze swoich utworów po latach
Słuchacie legendarnego albumu Toxicity w streamingu i coś... Wam nie pasuje? Czujni fani System of a Down zauważyli ostatnio nagłą zmianę na Spotify. Ostatnia kompozycja z płyty wydanej w 2001 roku nie nazywa się już Arto. Zespół postanowił po cichu zmienić tytuł tego utworu. Teraz nosi nazwę Der Voghormia.
– Na końcu albumu "Toxicity" znajduje się ukryty utwór, który fani nazywają "Arto". Jednak kompozycja ta jest w rzeczywistości ormiańskim hymnem duchowym zatytułowanym "Der Voghormia" ("Panie, zmiłuj się"). Utwór ten jest często używany do upamiętnienia ludobójstwa Ormian – napisał gitarzysta i wokalista Daron Malakian na Instagramie.
Przypomnijmy, że początkowo był to tzw. hidden track (ukryty utwór), nieopisany na pierwszych wydaniach płyt CD. Z czasem w serwisach cyfrowych nazwano go imieniem ormiańsko-amerykańskiego multiinstrumentalisty Arto Tunçboyacıyana, który gościnnie dograł do niego swoje partie.