Swans kończą 15-letni rozdział. Lider szczerze o cenie, jaką za to zapłacili

To koniec pewnej epoki dla legendarnej formacji Swans. Zespół po 15 latach żegna się z formułą „Big Sound”, a lider grupy, Michael Gira, szczerze przyznaje, jak wielką cenę muzycy zapłacili za swój artystyczny radykalizm. Pożegnaniem z fanami jest wyjątkowy album koncertowy, a sam Gira zapowiada już zwrot w zupełnie nowym, bardziej intymnym kierunku.

Sześć portretów członków zespołu Swans w białych ramkach. O pożegnaniu grupy z formułą Big Sound przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Swans żegnają się z fanami. To koniec pewnej epoki

To ważny moment dla fanów alternatywnej sceny muzycznej. Zespół Swans zamyka jeden z najważniejszych rozdziałów w swojej historii. Grupa, która przez ostatnie 15 lat występowała w formule „Big Sound”, żegna się z publicznością wyjątkowym wydawnictwem. Na rynek trafił właśnie album „Newly Sentient Being”, będący zapisem ostatniego koncertu tego wcielenia zespołu.

Materiał zarejestrowano 28 listopada 2025 roku w Berlinie i jest to pamiątka po erze, którą tworzyli Michael Gira, Kristof Hahn, Dana Schechter, Larry Mullins, Phil Puleo, Christopher Pravdica i Norman Westberg. W ten sposób grupa podsumowuje 15 lat działalności, którą lider formacji określa jako „kosmiczny, dźwiękowy ekspresjonizm”.

Zaskakująca muzyka wybrzmiała na pogrzebie Jana Frycza! Słynny zespół rockowy na pożegnaniu legendarnego aktora

Michael Gira: „Kosztowało nas to bardzo wiele”

Lider zespołu, Michael Gira, w szczerym oświadczeniu wyjaśnił, dlaczego ten etap musiał dobiec końca. Jak przyznał, decyzja o reaktywacji Swans w 2010 roku była podyktowana nową wizją artystyczną. Nie spodziewał się jednak, jak intensywna i wyczerpująca okaże się ta podróż.

„Wierzę, że po drodze osiągnęliśmy kilka naprawdę niezwykłych momentów, w których muzyka stawała się szalejącą, świadomą i autonomiczną bestią, która grała nami i publicznością czy słuchaczem, a nie odwrotnie” – wspomina Gira. „Osiągnięcie tych najwyższych poziomów kosztowało nas bardzo wiele, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, ale kiedy już tam docieraliśmy, nie było na ziemi niczego, co można by z tym porównać. Cieszę się, że to zrobiliśmy” – dodaje.

Muzyk podkreślił, że formuła „Big Sound” po prostu się wyczerpała. „Teraz ten etap dobiegł końca. Nie ma już dokąd dalej z nim podążać, ale wydaje mi się, że zakończyliśmy go w wyjątkowo dobrym momencie” – wyjaśnia.

Nowy kierunek dla legendarnej formacji

Choć fani mogą czuć niedosyt, Michael Gira uspokaja, że to nie koniec działalności Swans. Zespół ma jednak obrać zupełnie nowy kurs, daleki od monumentalnego brzmienia, z którego słynął w ostatnich latach. Artysta zapowiada, że wkracza w zupełnie nowy etap twórczości.

„W kolejnym etapie zamierzam poprowadzić Swans w stronę zdecydowanie skromniejszej i bardziej intymnej palety muzycznej” – zdradził Gira. Zanim to jednak nastąpi, lider oddał hołd muzykom, z którymi przez 15 lat tworzył historię. „Chcę oddać hołd tej wspaniałej grupie ludzi, muzykom, dzięki którym nasza ostatnia wyprawa w dźwiękowy eter mogła stać się rzeczywistością” – podsumował.

Od brutalnego rocka po sukces na listach Billboardu

Zespół Swans, założony przez Girę w 1982 roku, od początku budził skrajne emocje. Grupa zasłynęła brutalnymi ścianami dźwięku i mrocznymi tekstami, by z czasem przejść serię zaskakujących muzycznych transformacji – od protoindustrialnego rocka, przez atmosferyczne pejzaże, aż po bardziej akustyczne i refleksyjne brzmienia.

Po rozwiązaniu zespołu w latach 90. i działalności pod szyldem Angels Of Light, Gira reaktywował Swans w 2010 roku. Powrót okazał się spektakularnym sukcesem. Albumy „The Seer” i „To Be Kind” nie tylko zdobyły uznanie krytyków, ale także trafiły na prestiżową listę Billboard Top 200, a zespół wyprzedawał koncerty na całym świecie.

Pożegnalny album już dostępny

Najnowsze wydawnictwo, „Newly Sentient Being”, jest kulminacją tej niezwykłej drogi. Album zawiera dwie i pół godziny muzyki, w tym wiele kompozycji, które nigdy wcześniej nie zostały nagrane. Poza wersją cyfrową fani mogą sięgnąć po specjalne edycje fizyczne.

Wydawnictwo ukazało się jako zestaw 4 płyt winylowych z plakatem i DVD oraz podwójne CD z rozkładaną książeczką i DVD. Dołączony film z koncertu został wyreżyserowany przez Marco Porsię i Petera Hartona, co pozwala jeszcze głębiej zanurzyć się w pożegnalnym występie tego legendarnego składu.