Na ten moment czekali fani i fanki zespołu Metallica dosłownie z całego świata. Już w lutym tego roku, po miesiącach spekulacji, oficjalnie potwierdzone zostały plotki o tym, że to właśnie ikona thrash metalu będzie kolejną, której przyjdzie zagrać serię koncertów w słynnym kulistym obiekcie Sphere.
Choć początkowo zaplanowano, że rezydencja będzie sobie liczyła osiem koncertów, to w wyniku kolosalnego wręcz zainteresowania liczba ta urosła do aż 24! Pierwsze dwa koncerty już za nami i pewne jest, że Lars Ulrich, James Hetfield, Kirk Hammett i Robert Trujillo przygotowali dla swoich wielbicieli i wielbicielek jedyne w swoim rodzaju, imponujące widowisko, zachwycające efektami wizualnymi, stworzenie których umożliwia właśnie technologia Sphere.
Metallica serwuje muzyczne niespodzianki w ramach rezydencji w Sphere!
Już pierwszym koncertem w Las Vegas Metallica udowodniła, że układając setlistę postanowiła trzymać się zasady "No Repeat Weekend", a tym samym odkopać kilka prawdziwych perełek. Tym samym już 1 października w Sphere wybrzmiały pierwszy raz od 5 lat Now That We're Dead i pierwszy raz od aż 12 lat ...And Justice for All.
Nie inaczej zadziało się na kolejnym pokazie! W sobotę 3 października tych powrotów na setlistę było więcej. To właśnie tego dnia zagrany, po 18 latach, został numer Devil's Dance, który znalazł się na krążku ReLoad z 1997 roku. Obecni na tym konkretnym pokazie fani usłyszeli również, po siedmioletniej przerwie, The Outlaw Torn z albumu Load, który świętuje w tym roku 30-lecie.
Wygląda więc na to, że na każdym nadchodzącym koncercie w setliście pojawiać się będą co najmniej dwie perełki, których Metallica nie grała na żywo od dłuższego czasu. Tymczasem sprawdź wideo z wykonania po niemal 20 latach Devil's Dance: