Steve Vai wprost na temat porównań do Eddiego Van Halena. "Nie rywalizujesz z Mount Everestem"

2026-03-03 14:20

W połowie lat osiemdziesiątych Steve Vai dołączył do zespołu wokalisty Davida Lee Rotha, który chwilę wcześniej odszedł z Van Halen. Na koncertach gitarzysta grał więc utwory z partiami legendarnego Eddiego Van Halena. Nic więc dziwnego, że ludzie od razu zaczęli porównywać umiejętności obu muzyków. Jak sobie radził z tym Vai?

Steve Vai, Eddie Van Halen

i

Autor: Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0

Steve Vai wprost na temat porównań do Eddiego Van Halena. "Wiedziałem, że wszystkie uszy będą zwrócone na mnie"

Steve Vai amerykański wirtuoz gitary i kompozytor, który swoją karierę muzyczną rozpoczął w zespole Franka Zappy na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Później zaczął działać także pod własnym nazwiskiem. Na przestrzeni lat koncertował z Whitesnake, współpracował chociażby z Alice Cooperem. Obecnie skupia się na wspólnym projekcie z innym wirtuozem, Joe Satrianim, oraz znajduje się w składzie supergrupy Beat, która oddaje hołd twórczości King Crimson z lat osiemdziesiątych. 

Należy również pamiętać, że Vai w przeszłości nagrywał i koncertował z Davidem Lee Rothem, wokalistą Van Halen, który w 1985 postanowił odejść z zespołu. W trakcie występów Rotha nie brakowało w setliście kompozycji amerykańskiej formacji. Oczywiście, to sprawiło, że gitarzysta zaczął natychmiast być porównywany z Eddiem Van Halenem. 

Gitarzyści i gitarzystki wszech czasów według "Rolling Stone"

Wiedziałem, że wszystkie uszy będą zwrócone na mnie. To było prawdopodobnie najbardziej pożądane miejsce dla gitarzysty w ówczesnym rocku. Uwielbiałem grę Edwarda, więc z punktu widzenia fana rozumiałem, że ludzie będą sceptyczni nastawieni. Sam bym był na ich miejscu. Ale rywalizacja z Eddiem Van Halenem? Zapomnijcie o tym. Z Mount Everestem się nie rywalizuje – go się po prostu podziwia. Moje nastawienie było proste: wnieść coś autentycznego, być sobą i pozwolić, by to mówiło samo za siebie. Gdy tylko album [pierwszy krążek Lee Rotha, czyli "Eat 'Em and Smile" z 1986 - przyp. red.] się ukazał, a my ruszyliśmy w trasę, przyjęcie było fantastyczne. Nie odczułem negatywnej reakcji, przed którą ostrzegali mnie ludzie. Myślę, że fani zdali sobie sprawę, że nie da się zastąpić Edwarda. Można jedynie wnieść swój własny głos – powiedział Vai w rozmowie z magazynem Guitar World

Słynny przebój Van Halen doczekał się odświeżonej wersji. Steve Vai wziął udział w nagraniu

Kultowy hymn lat 80., a mianowicie Jump grupy Van Halen, doczekał się nowej wersji przygotowanej w związku z Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej 2026, które odbędą się w USA, Kanadzie oraz Meksyku. Pojawiła się ona w reklamie Coca-Coli.

W nagraniu całości udział wzięli Travis Barker, perkusista pop punkowej formacji Blink-182, J Balvin, Amber Mark, a także właśnie Steve Vai. 

Jump to bez dwóch zdań największy przebój w dyskografii Van Halen. To jedyny numer jeden zespołu na amerykańskiej liście Billboardu (utrzymał się na szczycie przez pięć tygodni). Teledysk do tej kompozycji obejrzano już ponad 300 mln razy w serwisie YouTube. Z kolei na Spotify utwór ten, jakiś czas temu, przebił magiczną barierę miliarda odtworzeń.

Oto ciekawostki o debiutanckim albumie formacji Van Halen: