Weterani, którzy nie biorą jeńców. Dragon sprawi, że zadrżą ściany Piwnicy „Przepraszam”
Dragon to nie jest po prostu zespół. To instytucja, która współtworzyła metalową scenę za żelazną kurtyną. Powstali w 1984 roku w Katowicach i od samego początku walili bezkompromisowy thrash/death metal, przecierając szlaki dla kolejnych pokoleń. Ich karków nie oszczędzały pierwsze edycje Metalmanii, a kultowe albumy takie, jak „Horda Goga” czy „Scream of Death” odbiły się echem na całym świecie. Dzielili deski z tytanami pokroju Death, Kreator i Morbid Angel, co samo w sobie jest pieczęcią najwyższej jakości.
Po latach hibernacji Smok obudził się w 2016 roku i, jak się okazało, wciąż jest piekielnie głodny. Z nową energią i dwoma świeżymi albumami na koncie, w tym ostatnim „Unde Malum” z 2023 roku, udowadniają, że metryka nie ma znaczenia, gdy w żyłach płynie czysty metal. Zespół wzywa weteranów do odkurzenia dżinsowych katan i startych skór, a młodych adeptów ciężkiego grania do stawienia się na lekcji historii.
Zanim na scenie zamelduje się główny potwór wieczoru, atmosferę podgrzeją dwa znakomite supporty. Wieczór otworzą Runaway Devils – zesłane z piekła wiedźmy black raw’n’rolla z Łodzi. Te dziewczyny nie biorą jeńców. Ich muzyka to brudny, garażowy cios prosto w twarz, a ich krzyk to głos tych, które wieki temu płonęły na stosach. Mówią, że grają gorzej niż Venom w ich najlepszych latach – a w tym brudzie i chaosie tkwi cała ich moc.
Po nich na scenę wparuje warszawski Wielki Mrok, warzący swój black metal w kotle pełnym smoły i prastarych kości. To będzie surowa, ponura ceremonia w hołdzie starej fali.
Jedno jest pewne, 6 marca o szóstej sześć po południu w tarnowskiej Piwnicy „Przepraszam” rozpocznie się metalurgiczny rytuał. To nie koncert, to manifestacja siły i hołd dla korzeni. Obecność obowiązkowa. Widzimy się pod sceną
Szczegółowe informacje o koncercie oraz dostępności biletów znajdziecie na Facebooku Piwnicy „Przepraszam”.
Oto najbardziej wyczekiwane rockowe i metalowe albumy 2026 roku! [GALERIA]