Ray Manzarek dorastał w Chicago w rodzinie o polskich korzeniach
Ray Manzarek urodził się 12 lutego 1939 roku na South Side w Chicago jako Raymond Daniel Manczarek. Jego rodzicami byli Helena Kolenda i Raymond Manczarek, a polskie korzenie miał po obu stronach rodziny. Nazwiska Manzarek zaczął używać dopiero w okresie działalności The Doors. Zanim przeniósł się do Los Angeles, dorastał w Chicago, gdzie blues, jazz i rock and roll były stałymi elementami lokalnej sceny muzycznej.
Muzyk otwarcie mówił o swoich rodzinnych związkach z Polską. W rozmowie dla polskiego tygodnika wspominał, że jego dziadek od strony matki, John Kolenda, pochodził z Białegostoku i wyjechał do Chicago, by uniknąć wcielenia do armii rosyjskiej. Z ojcowską stroną rodziny wiązał natomiast Warszawę. Była to rodzinna opowieść przekazywana przez Manzarka, nie zaś szczegółowo potwierdzona rekonstrukcja genealogiczna. Sam artysta traktował ją jednak jako ważną część swojej tożsamości.
Na fortepianie zaczął grać już jako siedmiolatek. Jego styl ukształtowały klasyka, jazz, blues, boogie-woogie i rock and roll. Manzarek wiązał fascynację Fryderykiem Chopinem ze swoim polskim pochodzeniem i mówił, że kompozytor jest częścią jego krwi. Polskie korzenie Manzarka nie oznaczały jednak, że muzyka The Doors czerpała z polskiego folkloru. Jej źródła były znacznie szersze i mocno osadzone w amerykańskiej muzyce XX wieku.
Spotkanie na plaży Venice dało początek The Doors
Manzarek i Jim Morrison poznali się podczas studiów w UCLA Film School. Latem 1965 roku spotkali się ponownie na plaży w Venice w Kalifornii, gdzie Morrison zaśpiewał mu fragmenty swoich tekstów, w tym zalążek późniejszego „Moonlight Drive”. Manzarek dostrzegł w tych słowach potencjał i początkowo zaprosił Morrisona do swojego zespołu Rick and the Ravens. Niedługo potem do formującej się grupy dołączyli gitarzysta Robby Krieger oraz perkusista John Densmore.
Od początku jego rola w The Doors wykraczała poza grę na klawiszach. Współtworzył aranżacje i nadawał formę poetyckim, często nieregularnym tekstom Morrisona, przekształcając je w zwarte utwory. Równie ważne okazało się rozwiązanie problemu braku stałego basisty, które wpłynęło na brzmienie całego kwartetu.
Fender Rhodes Piano Bass zastąpił The Doors basistę
The Doors rozważali zatrudnienie basisty, lecz po przesłuchaniach uznali, że dodatkowy muzyk zbyt mocno upodobniłby ich do innych rockowych formacji epoki. Manzarek znalazł inne wyjście, gdy zobaczył Fender Rhodes Piano Bass, niewielki instrument klawiszowy przeznaczony do gry w niskim rejestrze. Na koncertach lewą ręką grał na nim partie basowe, a prawą na organach Vox Continental wykonywał melodie, akordy i improwizacje. Technika wynikała z jego doświadczenia boogie-woogie, gdzie lewa ręka utrzymuje stały rytm, a prawa może swobodnie rozwijać frazę. Powtarzalna partia w niskim rejestrze nie była więc wyłącznie kompromisem, lecz świadomym elementem stylu. Dobrze współgrała z elastyczną perkusją Densmore’a i gitarą Kriegera. W studiu zespół czasem korzystał z basistów sesyjnych, między innymi z Larry’ego Knechtela w „Light My Fire”. Na koncertach The Doors opierali jednak brzmienie na rozwiązaniu stworzonym przez Manzarka. Organowe wejście Manzarka do „Light My Fire”, oparte na ruchu po kole kwintowym, dobrze pokazuje jego znaczenie w zespole. Nie wypełniał jedynie tła, lecz od pierwszych taktów nadawał utworowi charakter.