Mötley Crüe mieli już nie ruszać w trasę. Kilka lat później znów grali wielkie koncerty

2026-09-13 12:48

Mötley Crüe w 2014 roku ogłosili, że kończą koncertową działalność i chcą pożegnać się z publicznością w oryginalnym składzie. Ostatnie koncerty miały definitywnie zakończyć sceniczną działalność Mötley Crüe i wykluczyć kolejne powroty trasowe. Sześć lat po pożegnalnym koncercie w Los Angeles grupa wróciła jednak na scenę jako współgwiazda stadionowej trasy z Def Leppard.

Muzycy zespołu Mötley Crüe na scenie podczas koncertu. O powrocie grupy na trasę przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Porozumienie miało definitywnie zakończyć trasy Mötley Crüe

28 stycznia 2014 roku Vince Neil, Nikki Sixx, Tommy Lee i Mick Mars spotkali się z mediami w Los Angeles, by ogłosić trasę The Final Tour. Muzycy podkreślali, że nie będzie to ani przerwa, ani kolejna pożegnalna trasa, lecz definitywny koniec wspólnego koncertowania. Muzycy podpisali dokument nazwany Cessation of Touring Agreement, który miał wejść w życie po zakończeniu tournée w 2015 roku. Porozumienie miało uniemożliwić organizowanie przyszłych tras pod nazwą Mötley Crüe bez zgody wszystkich członków zespołu.

Zespół nadal przyciągał dużą publiczność i bez problemu wypełniał hale oraz areny. Nikki Sixx przekonywał, że lepiej zejść ze sceny w pełnym składzie, niż z czasem funkcjonować jako zespół oparty na jednym lub dwóch dawnych członkach. Tommy Lee zaznaczał natomiast, że Mötley Crüe nie chcieli z czasem występować w małych klubach w okrojonym składzie.

The Final Tour ruszyła 2 lipca 2014 roku w Grand Rapids w stanie Michigan. Pierwsza północnoamerykańska odsłona trasy objęła 72 miasta, a gościem specjalnym był Alice Cooper. Mötley Crüe przygotowali widowisko pełne przebojów, efektów pirotechnicznych i rozbudowanej scenografii. Finał zaplanowano w Los Angeles, mieście związanym z początkami grupy na Sunset Strip. Ostatni koncert odbył się 31 grudnia 2015 roku w Staples Center, po dwóch wcześniejszych wieczorach w tej samej hali.

Muzyka rockowa lat 90-tych - Polska. Tak brzmiał rodzimy rock w tej dekadzie!

Sukces filmu The Dirt otworzył drogę do stadionowej trasy

Po pożegnalnej trasie kwartet na kilka lat przestał koncertować. Przełom przyniósł film The Dirt. Produkcja Netfliksa, udostępniona 22 marca 2019 roku, przypomniała historię Mötley Crüe i trafiła także do odbiorców, którzy nie znali zespołu z jego największych lat. Muzycy nagrali wtedy nowe utwory na ścieżkę dźwiękową, co ponownie połączyło ich w pracy nad wspólnym materiałem. Tommy Lee mówił później, że sukces filmu otworzył katalog grupy na młodsze pokolenie i uruchomił nową falę zainteresowania koncertami. Kluczowa okazała się jednak propozycja wspólnej trasy stadionowej z Def Leppard. Mötley Crüe wcześniej nie odbyli tournée wyłącznie po stadionach. Ogłoszona 4 grudnia 2019 roku The Stadium Tour miała również gościć Poison oraz Joan Jett & the Blackhearts, a ogromne zainteresowanie biletami szybko doprowadziło do dodania kolejnych dat.

Powrót na stadiony zakończył się sukcesem, lecz Mick Mars przestał koncertować z zespołem

The Stadium Tour miała ruszyć latem 2020 roku, ale pandemia COVID 19 dwukrotnie wymusiła przełożenie trasy. Pierwszy koncert odbył się ostatecznie 16 czerwca 2022 roku, ponad sześć lat po pożegnalnym występie w Los Angeles. Sześcioletnia przerwa między finałem The Final Tour a pierwszym koncertem The Stadium Tour łagodziła wrażenie szybkiego wycofania się z deklaracji z 2014 roku. Nie zmieniała jednak faktu, że wcześniejsze zapewnienia o końcu tras przestały obowiązywać.

Dalsze koncertowanie nie odbywało się już jednak w tym samym składzie. W październiku 2022 roku Mick Mars ogłosił rezygnację z tras z powodów zdrowotnych, związanych między innymi z zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa. Jego decyzja doprowadziła do sporu z pozostałymi muzykami o status gitarzysty w strukturach biznesowych zespołu i przyszłe dochody. W orzeczeniu arbitrażowym z 2026 roku uznano, że odejście Marsa z tras mogło stanowić podstawę do zakończenia jego członkostwa w zespole. Mötley Crüe wrócili do grania wielkich koncertów, choć miały one już inny wymiar niż pożegnalna trasa z 2014 i 2015 roku. Zespół występował bez Micka Marsa, a jego odejściu towarzyszył spór prawny z pozostałymi muzykami.