Premier Wielkiej Brytanii zagrał utwór The Smiths w trakcie wizyty w Ukrainie. Gitarzysta Johnny Marr na to zareagował

Szef brytyjskiego rządu Andy Burnham, który nie ukrywa swojej miłości do rockowych brzmień, odwiedził ostatnio jednostkę wojskowo-artystyczną w Kijowie. Premier chwycił za gitarę i zagrał klasyk The Smiths. Całą tę sytuację skomentował Johnny Marr.

Premier Andy Burnham obok gitarzysty Johnny'ego Marra grającego koncert. O muzycznym geście w Kijowie przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Johnny Marr zachwycony wykonaniem utworu The Smiths przez premiera Wielkiej Brytanii w Kijowie. "To zwycięstwo gitary"

W lipcu 2026 roku Andy Burnham został nowym premierem Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, jest on... miłośnikiem rockowych brzmień. Nie ukrywa tego, że uwielbia twórczość takich grup, jak The Smiths czy The Strokes. Ostatnio dał znów temu wyraz. 

24 sierpnia, podczas swojej pierwszej wizyty w Ukrainie w roli szefa rządu, Burnham odwiedził jednostkę wojskowo-artystyczną w Kijowie. W trakcie spotkania premier zagrał na otrzymanej od jednego z żołnierzy gitarze. Wykonał fragment utworu Rusholme Ruffians z repertuaru wspomnianego The Smiths. Numer pochodzi z kultowego albumu Meat is Murder z 1985. – Trochę wyszedłem z wprawy – żartował Burnham. 

Eska Rock_Najbardziej brytyjskie zespoły wszech czasów. Tak uważają słuchacze BBC

Ukraińscy żołnierze odwdzięczyli się premierowi, śpiewając dla niego jeden z przebojów formacji Oasis.

Do całej tej sytuacji, dzień później, odniósł się sam Johnny Marr. Gitarzysta The Smiths, w rozmowie dla Absolute Radio, wypowiedział się w bardzo ciepłych słowach na temat gestu premiera. 

Myślę, że to niesamowita rzecz. Będąc zupełnie szczerym, traktuję to jako zwycięstwo gitary. Z racji tego, jak jestem skonstruowany, zawsze myślę w ten sposób. Trudno mi to ogarnąć rozumem. Nie wiem, czy "duma" to odpowiednie słowo, ale prawdopodobnie tak. To dla mnie coś trudnego do przetworzenia, bo całe wydarzenie ma ogromną skalę. Po prostu myślę sobie: "Jak wspaniałym instrumentem jest gitara?". To naprawdę niesamowite narzędzie – wyznał szczerze Marr. 

Miłość Andy’ego Burnhama do dorobku The Smiths nie jest żadną tajemnicą. W wywiadzie dla magazynu FourFourTwo wspominał przed laty: – Widziałem The Smiths na żywo w 1986 roku na Uniwersytecie w Salford i od tamtego momentu stałem się wielkim wyznawcą tego zespołu.

Z kolei w rozmowie z serwisem The Quietus dodał: – Pamiętam, jak wszyscy w szkole rozmawiali o występie The Smiths w "Top of the Pops". To było ogromne wydarzenie. Ktoś przyniósł do szkoły płytę i powiedział, żebym wziął ją do domu – to była kompilacja "Hatful of Hollow". Potem sam kupiłem swój egzemplarz w Piccadilly Records. Katowałem ten album bez końca. To była pierwsza indierockowa płyta, jaką kiedykolwiek nabyłem

Johnny Marr zapowiedział nowy album. Premiera wydawnictwa zbliża się wielkimi krokami

Jakiś czas temu Marr zapowiedział premierę swojego piątego studyjnego krążka. Całość będzie zatytułowana The Age of Everything. Nowe wydawnictwo artysty ukaże się 2 października 2026 nakładem wytwórni BMG i będzie zawierać 10 kompozycji. – To płyta, która przyniosła mi najwięcej oczyszczenia. Tytuł przyszedł mi do głowy na wczesnym etapie prac i stał się myślą, od której nie dało się uciec. Zdawał się podsumowywać to, co – jak sądzę – czuje teraz wielu ludzi. To pojęcie wszechogarniające, ale niekoniecznie oznacza coś negatywnego. W naszej kulturze pojawia się poczucie przytłoczenia wywołane technologią, ale patrząc na to z innej perspektywy, można w tym dostrzec również poczucie nowych możliwości – przyznał Johnny Marr, cytowany w informacji prasowej. 

Oto najlepsze rockowe albumy z lat 80. według sztucznej inteligencji [TOP10]: