Burzliwa saga dobiegła końca. Perkusista Zak Starkey ponownie w The Who
W 2025 roku oficjalnie potwierdzono, że perkusista Zak Starkey nie jest już muzykiem The Who. Syn Ringo Starra grał w legendarnym zespole przez prawie trzy dekady. Perkusiście podziękowano za dalszą współpracę, a sam Starkey przeżył w ubiegłym roku istny rollercoaster. Muzyk został bowiem zwolniony z grupy... dwukrotnie i to na przestrzeni zaledwie kilku tygodni.
Całą aferę zapoczątkowała drobna pomyłka muzyczna podczas charytatywnego koncertu w Royal Albert Hall, po której doszło do ostrej wymiany zdań między nim a wokalistą Rogerem Daltreyem. Ostatecznie zaplanowaną na 2025 rok północnoamerykańską część pożegnalnej trasy zespół zagrał z zastępcą, Scottem Devoursem.
Jak się jednak okazało, dawne urazy właśnie odeszły w pamięć. Wokalista The Who, podczas niedawnego, solowego koncertu w Las Vegas, wyjawił ze sceny, że grupa odbyła ponowne próby z Zakem Starkeyem, a całość brzmiała "po prostu świetnie".
Informację te potwierdził także Starkey. Perkusista udostępnił w mediach społecznościowych post.
Czekam z niecierpliwością, żeby znowu dać czadu z The Who. Próba była świetna. Chyba nigdy nie mieliśmy tak intensywnej próby. Zwykle pijemy herbatę i rozmawiamy o tym, o której wracamy do domu! – napisał Starkey.
Później dodał, w wywiadzie dla Variety: – Ćwiczyliśmy przez jedno popołudnie i ogień był niesamowity. Jestem niezwykle szczęśliwy, że wracam do grania muzyki, którą kocham, z ludźmi, których kocham. Dobrze być z powrotem w domu.
Choć zespół zamknął amerykańską część pożegnalnego tournée, legendarna formacja, najwidoczniej, nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w innych rejonach świata. Powrót Starkeya wyraźnie wskazuje, że przygotowania do pożegnalnych koncertów w pozostałych częściach globu ruszyły pełną parą.
Czy doczekamy się kolejnego studyjnego albumu od The Who?
Przez ostatnie lata fani The Who musieli godzić się z myślą, że album Who z 2019 będzie pożegnaniem grupy z nagraniami studyjnymi. Nie jest to jednak przesądzone. Wszystko przez wpis gitarzysty Pete'a Townshenda.
Muzyk udostępnił, jakiś czas temu, w mediach społecznościowych, zdjęcia przedstawiające jego nowe studio nagraniowe. Jeden z fanów w komentarzu prowokująco napisał, że jest przekonany, że w tym miejscu z pewnością nie powstanie nowy album The Who. Townshend odpowiedział krótko: "Możesz być w błędzie. Roger chce spróbować".