Najtrudniejszy utwór Soundgarden do zagrania na żywo? Matt Cameron odpowiedział bez wahania na to pytanie!
Twórczość Soundgarden od zawsze stawiała poprzeczkę niezwykle wysoko – nie tylko słuchaczom, ale i samym muzykom na scenie. Ostatnio Matt Cameron był gościem podcastu Let There Be Talk prowadzonego przez Deana Delraya. Podczas rozmowy perkusista, który przez lata grał także w Pearl Jam, poruszono wiele ciekawych tematów.
W pewnym momencie gospodarz zapytał wprost Camerona o to, który kawałek z repertuaru Soundgarden jest absolutnie najtrudniejszy do zagrania na żywo. Odpowiedź muzyka była natychmiastowa.
Wytypował on kompozycję Jesus Christ Pose, którą znajdziemy na słynnym albumie Badmotorfinger z 1991 roku.
W latach 90. potrafiliśmy grać ten numer w dowolnym momencie koncertu. Ale kiedy zeszliśmy się ponownie w 2010 roku, powiedziałem chłopakom wprost: "Słuchajcie, nie ma mowy, żebym kończył występ 'Jesus Christ Pose'. Musimy zagrać to w pierwszej piątce numerów, inaczej po prostu tego nie zrobię". Na szczęście doskonale to zrozumieli – wspominał z uśmiechem Cameron.
Mimo tego, że wspomniany numer jest zdaniem Camerona dość trudny do zagrania, regularnie pojawiał się na koncertach Soundgarden. Według statystyk portalu setlist.fm, Jesus Christ Pose to drugi najczęściej wykonywany utwór w historii grupy (390 razy). Ustępuje on miejsca tylko słynnemu Rusty Cage (424).
Co dzieje się z nowym albumem Soundgarden? Mary Cameron przekazał wieści
Muzycy Soundgarden cały czas pracują nad nowym materiałem, na którym znajdą się ścieżki wokalne nagrane przez Chrisa Cornell przed śmiercią. Pieczę producencką nad płytą objął Terry Date, który w przeszłości współpracował już z Soundgarden przy okazji Louder Than Love oraz Badmotorfinger.
Prace opierają się na nagraniach z prób oraz osobistych wersjach demonstracyjnych zarejestrowanych przez wokalistę. Zespół dysponuje łącznie ośmioma utworami z nagranymi wokalami.
– To w zasadzie wszystko, co mamy z wokalami. Zostało nam też trochę materiału instrumentalnego, nad którym Kim [Thayil, gitarzysta - przy[. red.] chciałby jeszcze popracować. Nie mamy jeszcze konkretnej daty premiery. Chcemy po prostu skupić się na dokończeniu miksów i dociągnięciu tego projektu do linii mety. Robimy to krok po kroku, bo dojście do tego miejsca było naprawdę długim i trudnym procesem – wyznał muzyk w Let There Be Talk.
Na ten moment dyskografię amerykańskiego zespołu wciąż zamyka krążek King Animal z 2012.