Kto będzie nowym perkusistą Pearl Jam? Kim Thayil (Soundgarden) typuje następcę Matta Camerona

Kto usiądzie za perkusją Pearl Jam po odejściu Matta Camerona? To pytanie od miesięcy zadają sobie fani grupy na całym świecie. Zespół wciąż oficjalnie nie przedstawił jego następcy. Głos w tej dyskusji ostatnio postanowił zabrać także Kim Thayil. Gitarzysta Soundgarden wytypował swoich faworytów do tej prestiżowej roli i rzucił na stół dwa nazwiska.

Kim Thayil, gitarzysta Soundgarden, w czarnej czapce i koszulce, gra na białej gitarze elektrycznej na koncercie. Obok niego, na zdjęciu stockowym, inni muzycy Pearl Jam, o których piszemy na naszym portalu.
Autor: Wikimedia Commons, Pearl Jam/ Materiały prasowe

Kto będzie nowym perkusistą Pearl Jam? Gitarzysta Soundgarden ma dwóch kandydatów

Na początku lipca 2025 roku muzyczny świat obiegła dość niespodziewana informacja. W mediach społecznościowych Pearl Jam pojawił się komunikat, na który fani grupy zdecydowanie nie byli gotowi. Po ponad 25 latach ze składu zespołu odszedł bowiem perkusista Matt Cameron. Muzyk potwierdził, że "zrobił ostatni krok w dół z podestu perkusyjnego, na którym występował dla potężnego Pearl Jam". – To była niesamowita podróż. [...] Dziękuję Wam wszystkim z całego serca – napisał Cameron. 

Po tej decyzji wszyscy fani Pearl Jam zaczęli intensywnie się zastanawiać, kto zostanie jego następcą. Choć od wspomnianego postu minął już prawie rok, wciąż muzycy PJ oficjalnie nie ogłosili, kto dołączy do składu w miejsce Camerona. Oczywiście, na giełdzie pojawiło się mnóstwo nazwisk. Głos w tej sprawie, co ciekawe, zabrał ostatnio Kim Thayil, gitarzysta Soundgarden. 

Grunge’owe kapele wszech czasów / Eska ROCK

W wywiadzie dla 90 The Original, muzyk został zapytany o to, kogo widziałby w roli nowego pałkera Pearl Jam.

Gdybym miał wybierać… Cóż, myślę, że Josh Freese jest teraz wolny, skoro nie gra już z Foo Fighters [obecnie współpracuje chociażby z Nine Inch Nails - przyp. red.]. Cóż, jest cholernie dobry. Barrett Martin [muzyk znany ze Screaming Trees oraz Mad Season] też byłby cholernie dobry. Nie wiem. Podobno kogoś już wybrali, więc… – powiedział gitarzysta Soundgarden. 

W dalszej części wspomnianej rozmowy Thayil podkreślił, jak gigantyczny wpływ na Pearl Jam miał Matt Cameron, który dołączył do formacji w 1998 (zastąpił wówczas w składzie Jacka Ironsa). – Matt był idealnym wyborem dla Pearl Jam, ponieważ już wcześniej grał na demówkach Stone'a [Gossarda, gitarzysty PJ] i Jeffa [Amenta, basisty]. Grał z Temple of the Dog. Doskonale znali jego umiejętności. Do tego jest tak utalentowany, że potrafi wyciągnąć to, co najlepsze z innych muzyków. I wierzę, że dokładnie to zrobił w Pearl Jam. Nigdy nie słyszałem, żeby Pearl Jam brzmiał tak dobrze muzycznie i swobodnie, jak wtedy, gdy Matt grał dla nich – podsumował muzyk Soundgarden. 

Pearl Jam ogłosili pierwszy koncert w tym roku!

W połowie maja grupa ogłosiła pierwszy tegoroczny koncert. Wiadomo już, że będzie on miał miejsce w ramach festiwalu Ohana. Odbędzie się on w dniach 25-27 września w Dana Point w Kalifornii. Jednym z jego inicjatorów jest wokalista Eddie Vedder. Po raz pierwszy imprezę zorganizowano w 2016. Formacja pojawi się na scenie ostatniego dnia, na sam finał całości.

Oto ciekawostki o albumie Down on the Upside od Soundgarden: