Kto jest prawdziwą legendą Iron Maiden? Wyznanie byłego wokalisty zaskoczyło fanów
W historii kultowej brytyjskiej formacji Iron Maiden przy mikrofonie stawało kilku wokalistów. Choć to Bruce Dickinson kojarzy się z największymi sukcesami zespołu, Blaze Bayley, który zaśpiewał na dwóch albumach IM z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego roku, uważa, że tytuł absolutnej legendy należy się komuś innemu.
W najnowszym wywiadzie dla Metal OBS Bayley zdobył się na wyjątkowo szczerą refleksję. Wokalista uważa, że nieżyjący już Paul Di'Anno posiada status, do którego nikt inny nie jest w stanie dorównać.
Oczywiście, są różne ery w historii Maiden, ale tak naprawdę w moich oczach tylko Paul jest legendą. Po nim my wszyscy po prostu nosiliśmy tę nazwę i nieśliśmy pochodnię. Ja mogę stać się legendą, Bruce może stać się legendą, ale sama legenda Iron Maiden należy do Paula i dwóch pierwszych albumów ["Iron Maiden" z 1980 oraz "Killers" z 1981 - przyp. red.]. Przełamały one schematy – nie tylko dla ciężkiego metalu, ale muzyki w ogóle. Te płyty są tak inne i robią tak wiele rzeczy. Łamią zasady. Di'Anno jest legendą ponadczasową. Więc to jest coś, co w mojej opinii nigdy nie ulegnie zmianie. To tylko moje zdanie. Inni ludzie będą mówić co innego – powiedział Bayley.
Przypomnijmy, że Paul Di'Anno zmarł w październiku 2024 roku w wieku 66 lat. Wokalista od lat chorował. W 2016 roku przeszedł operację wycięcia guza z płuc. W 2022 roku w Chorwacji poddał się z kolei operacji kolana. Wokalista poruszał się także na wózku inwalidzkim. Mimo poważnych problemów zdrowotnych, nie zrezygnował z koncertowania.
Bayley, we wspomnianym wywiadzie, tak natomiast wspominał Paula Di'Anno: – Byliśmy kolegami. Paul był bardzo zabawnym facetem. Myślę, że ludzie tego o nim nie wiedzą. Miał świetne poczucie humoru.
Film dokumentalny o byłym wokaliście Iron Maiden ujrzał w końcu światło dzienne
Film zatytułowany Di’Anno – Iron Maiden’s Lost Singer trafił na platformy VOD oraz na DVD i Blu-Ray. . Za reżyserię dokumentu odpowiada Wes Orchoski, który w przeszłości stworzył m.in. film Lemmy o liderze Motörhead. W produkcji wokalistę wspomina wielu muzyków m.in. James Hetfield z Metalliki, Gene Simmons z Kiss, Steve Harris z Iron Maiden, a także członkowie takich grup, jak Exodus, Slayer, Megadeth czy Sepultura.