Paul McCartney walczy z utratą słuchu. Szczere wyznanie muzyka
Paul McCartney, ikona rocka i jeden z filarów The Beatles, przeżywa niezwykle trudne chwile. Zbliżający się do 84. urodzin muzyk zdobył się na bardzo szczere wyznanie podczas spotkania w londyńskim Roundhouse. W rozmowie z komikiem Robem Brydonem ujawnił, że jego słuch ulega stopniowemu pogorszeniu.
Artysta nie ukrywał, że ten kłopot staje się coraz bardziej uciążliwy w codziennym funkcjonowaniu.
Mój słuch szwankuje. Jest całkiem niezły, ale wiecie, czasami dzieje się tak, że umykają ci małe fragmenty słów, przez co robi się dziwnie. Rozmawiałem kiedyś z Nancy [Shevell, żoną - przyp. red.] i okazało się, że mówiła o jedzeniu, a ja źle usłyszałem i zacząłem krzyczeć: "Co ma z tym wspólnego Sid Bernstein?!". Wcale o nim nie mówiła! – wyznał McCartney.
Obecne problemy sprawiły, że muzyk inaczej spojrzał na swoje dawne opinie o seniorach. Wspomniał, że w młodości postrzegał osoby starsze jako wolniej myślące, podczas gdy w rzeczywistości mogły one po prostu nie dosłyszeć tego, co do nich mówiono. – Kiedy byliśmy dzieciakami, patrzyło się na starszych ludzi i, prawdę mówiąc, myślało się, że są trochę głupi i ociężali umysłowo. Człowiek zaczął sobie zdawać sprawę, że starsi ludzie po prostu mogli nie słyszeć pytania – dodał McCartney.
Mimo obaw fanów o jego stan zdrowia, McCartney nie zwalnia tempa. Jego najnowszy solowy album The Boys of Dungeon Lane błyskawicznie zdobył szczyt brytyjskiej listy przebojów. Album został wyprodukowany wspólnie z Andrew Wattem. Materiał powstawał podczas sesji realizowanych pomiędzy kolejnymi etapami trasy koncertowej Got Back. Prace trwały łącznie pięć lat i odbywały się w Los Angeles oraz w studiu Hogg Hill Mill w East Sussex należącym do McCartneya. The Boys of Dungeon Lane jest pierwszą solową płytą muzyka od czasu McCartney III z grudnia 2020.
Dodatkowo artysta pojawi się gościnnie na nowej płycie legendarnej grupy The Rolling Stones, zatytułowanej Foreign Tongues, której premiera zaplanowana jest na lipiec.