Brian Johnson omal nie został trafiony na scenie! Niefortunny błąd na koncercie AC/DC

Są w trasie już od ponad dwóch lat i zdaje się, że ani myślą zwalniać tempo! AC/DC powrócili z kolejną serią występów do Stanów Zjednoczonych i to właśnie tam doszło do zaskakującej sytuacji. W trakcie pokazu, gdy na scenę wjechał jeden z najsłynniejszych dla formacji rekwizytów, wokalista Brian Johnson omal nie został trafiony!

Śpiewający Brian Johnson na scenie podczas koncertu AC/DC. O incydencie z armatą przeczytasz na EskaRock.
Autor: Szymon Starnawski

Nie koncertowali przez dobre kilka lat, jednak gdy już wrócili na scenę nie mają zamiaru tak szybko z niej zejść. Przypominamy, że to jesienią 2023 roku AC/DC zagrali pierwszy od aż 7 lat pokaz, a to w ramach festiwalu Power Trip. Już na tym etapie niezwykle żywe były plotki o możliwym wyruszeniu przez australijską ikonę rocka w światową trasę koncertową, która zbiegłaby się w czasie z pięćdziesięcioleciem jej powstania.

Szczegóły tournée "Power Up Tour" zostały oficjalnie ogłoszone na początku 2024 roku. W jego pierwszym etapie zespół zagrał kilka koncertów na terenie Europy, z czasem jednak zaczął ogłaszać coraz więcej dat, aż w końcu latem 2025 roku, po upływie aż 10 lat, zagrał w Polsce.

AC/DC, oczywiście z przerwami, są w trasie już od ponad dwóch lat. Na ten moment formacja zdaje się nie ma w planach zwalniać tempa i dopiero co rozpoczęła kolejną serię występów po USA. To właśnie podczas jednego z pokazów doszło do groźnego zdarzenia.

Jak podczas trasy z AC/DC zachowywał się Axl Rose? Były perkusista zespołu mówi otwarcie

Groźna sytuacja na koncercie AC/DC w Las Vegas!

Mowa o zdarzeniu, do którego doszło na koncercie AC/DC w Las Vegas, który miał miejsce w sobotę 1 sierpnia. W sieci można znaleźć liczne filmiki, na których widoczny jest moment tuż przed wykonywaniem kultowego For Those About to Rock (We Salute You). Nieodłącznym elementem występu przy okazji tej kompozycji są repliki armat z czasów wojny secesyjnej. 

Niestety jednak, jedna z armat uległa awarii, a jej lufa nagle opadła w dół, w efekcie czego wypadł z niej sztuczny pocisk, utrzymywany na czymś w rodzaju taśmy. Sęk w tym, że dosłownie centymetry dzieliły wokalistę Briana Johnsona od tego, aby zostać uderzonym dość sporym elementem rakiety. Muzyk odskoczył w bok i zaskoczony spoglądał na to, co właściwie wydarzyło się dosłownie obok.

Potencjalnie groźnej w skutkach sytuacji na szczęście udało się uniknąć, a Brian Johnson zachował spokój i jakby nigdy nic dalej kontynuował występ - zobacz sytuację na poniższym nagraniu:

Oto 7 najlepszych występów na żywo legendarnego wokalisty: